Nie powieszę się na pasku
Byłoby to zbyt banalne
Szyja robi się niebieska
Jednak chcę wyglądać ładnie
Żył też sobie nie otworzę
Widok krwi jest nieprzyjemny
Zawsze bałem się zastrzyków
I mam dosyć słabe nerwy
I nie dla mnie garść tabletek
Bo to nazbyt oklepane
Z dużą szansą na ratunek
Nie zniósłbym rozczarowania
Chciałbym odejść stąd z rozgłosem
Lecz nie będzie mi to dane
Umrę cicho w samotności
Może znajdzie ktoś nad ranem
Poeta pisze wiersz bo chce coś ludziom przekazać, powiedzieć, wykrzyczeć. Często sam nie wie co, jednak krzyczy bo, może kiedyś natrafi. Ty jednak bardziej mówisz do siebie niż do innych. Widok krwi jest nieprzyjemny.... a przecież trupowi i tak wszystko jedno...
zgłoś
Dlaczego i dla kogo piszę, wyjaśniłem chyba dostatecznie w notce o sobie. Jeżeli chodzi o widok krwi - zanim dojdziemy do trupa, to jednak trzeba się trochę tego naoglądać. Poza tym zostaje kwestia wątpliwej przyjemności oglądania owego widoku przez najbliższych, ktoś przecież ten bałagan musi później posprzątać..
zgłoś
A dla mnie ten wiersz jak wolanie o pomoc.... a co do smierci spektakularnej-moze sie wysadzic?
zgłoś