Przy Brahmsie

W ciszy nocy przy Brahmsa dźwiękach przejmujących
swym chłodem i tragedią rozełkanych smyczków
skrzypiącym piórem smutku usiłuję pisać
o samotności godzin mrocznych i milczących,
o bólu, o rozpaczy, co w sercu się chowa
i staje się powoli moim przeznaczeniem,
o mojej duszy gniewnej i wprawnej w cierpieniu...
Z trudem oswajam dzikie, zalęknione słowa.

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się