* * *

Pamiętam godzinę dawną, utraconą,
w której nas porwała rzeka i poniosła.
Pod przybrzeżnych olszyn kopułą zieloną
płynęliśmy cicho zanurzając wiosła.

Byliśmy zuchwali, radośni i młodzi.
Ciekawił nas bieg wód, drzewa za zakrętem.
Czas minął i wiele przepadło w zamęcie
- jesteś ty, jestem ja, nie ma tamtej łodzi...

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się