23 września 2010

poezja

Jarosław Gryzoń
Jarosław Gryzoń

pisanie wierszy przynosi więcej szkody niż pożytku

nie udało mi się spotkać kobiety
która po przeczytaniu moich wierszy
chciałaby jeszcze ze mną rozmawiać

matka mówiła że nie można o sobie mówić
na pewno nie to że czasem upijam się na umór
mam dni kiedy nie chcę z nikim gadać
boję się mieć dzieci bo pewnie
będę dla nich taki jak mój ojciec
i że z dnia na dzień gorzknieję

są takie myśli które siedzą jak gołębie
przyczepione pazurami do zwojów i srają
zwłaszcza na mnie
gdy je spisuję odlatują na chwilę
zaraz potem pikując by wbić się w jaźń
rozdziobując resztki dobrego samopoczucia

więc proszę nie każ mi się uśmiechać
nie dzisiaj
obiecuję że od jutra nie będę pisał

stateless
23 września 2010 o 14:10

Rewelacja :)

zgłoś

RENATA
27 września 2010 o 12:14

twoje pisanie jak widac szkody nie przynoci wiec pisz niebanalie ..są ludzie którzy wcale sie nie usmiechaja

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się