1 września 2010

poezja

Carlos Bajoceros
Carlos Bajoceros

ŚWIĘTA NOC

weź ją do ust jak kromkę
posypanego cukrem chleba

chleb z cukrem smakuje
jak wczorajsza szminka

na ustach dziewczyny
co pije sama w barze

ona nie chce dobrych rad
nie mów jej że musi spać

być może przez sen
krzyczy twoje imię

Wanda Szczypiorska
1 września 2010 o 18:04

To znaczy, ze ona nie chce spać, bo przez sen krzyczy imię peela. Tak mi to jakoś wyszło.

zgłoś

Carlos Bajoceros
1 września 2010 o 19:33

wie Pani, że ja nigdy nie wiedziałem, o co chodzi z tym "peelem"? jeżeli to ma być podmio liryczny, to olaboga! kto jeszcze o czymś takim pamięta?

zgłoś

Wanda Szczypiorska
1 września 2010 o 20:34

No przecież nie powiem, że krzyczy imię autora, bo się autor obrazi. Powie, że gdzie tam, to nie on i tak dalej

zgłoś

Carlos Bajoceros
1 września 2010 o 20:53

gdzie tam miałbym się obrażać. ja zawsze piszę tylko o tym, co mi się osobiście przydarzyło albo wydawało mi się że się przydarzyło (wiadomo alkohol dziury w mózgu itd).

zgłoś

a
1 września 2010 o 18:10

chleb z cukrem najbardziej przypadł mi do gustu.

zgłoś

stateless
1 września 2010 o 21:28

:):) fajnie bardzo, ale nie mogę się przekonać do porównania tego smaku do wczorajszej szminki:)

zgłoś

Carlos Bajoceros
1 września 2010 o 21:39

uwierz mi, sprawdziłem ;)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
2 września 2010 o 08:48

Chleb z cukrem i szminka z cukrem pudrem- sprawdzone z autopsji:):)Dobry.i

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się