Pewna pani ze wsi Głucha Dolna,
Pomyślała: "jakaż jestem zdolna".
Wierszyki pisać chciała,
Wieszczką się obwołała.
A to była zwykła myszka polna.
Pewna pani ze wsi Głucha Dolna,
Pomyślała: "jakaż jestem zdolna".
Wierszyki pisać chciała,
Wieszczką się obwołała.
A to była zwykła myszka polna.
kocham limeryki...usmiecham sie i do tego, taki delikatny ...az za!! a gdzie tu swintuszenie? zeby chociaz w swierszczykach sie kochala i myszce oddac chucie chciala :) kombinuj chlopaku na polu rzepaqku:)
zgłoś
Znam takie Panie. Grafomanki.
zgłoś
znasz takie wierszowane Panie/ale to jeszcze nie usprawidla ciebie, pisac w tym wgledzie kiepskie limeryki
zgłoś
Szel, ale to nie byłem ja. Ja nie znam takich pań. Czy to o kiepskim limeryku, to do mnie?
zgłoś
:)) a Florek na myśli na pewno miał mnie :))
zgłoś
:)
zgłoś