31 maja 2010
Duch szlachetnego korpusu
Zaraz umrę, zaraz umrę! Co mam robić?
Zamykam oczy i tracę przytomność. A oni
biegają, mama zdaje się płacze, siostra
zemdlała. Bo przyjechali. Wywiozą i potną.
Głowa, ręce nogi, kadłub - wszystko pojedzie
w osobne miejsce. Zamiast zwierzątek
żywych albo martwych. Takie na przykład
udko ze świnki świetnie imituje ludzką goleń.
Do czegoś trzeba strzelać. Albo na krzyżu
wisieć, jak się jeszcze jest ciepłym, ledwo
zmarłym. To sprawa ważna dla kościoła
i całunu. Mnie to nie bardzo obchodziło…
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
Arsis