Szukając
w fałszywych twarzach
krztyny prawdy
rozdrapujemy
zabliźnione rany
wywlekamy
zaśmierdłe padliny
szarpiemy
do krwi
do kości
zanużając zakłamane palce
i wzrokiem tępym
jak nóż wbity w plecy
nieszczere zdziwienie
patrzy na
NIC
13/11/2005
Szukając w twarzach prawdy rozdrapujemy rany wywlekamy padliny szarpiemy do krwi do kości zanużając palce i wzrok jak nóż w plecy zdziwienie patrzy na NIC
zgłoś
W twoim bez sensie widzę wiele sensu podoba mi się ... Pozdrawiam !
zgłoś