wpis przejął mnie smutkiem - dlaczego? przecież w środku powinna być choćby jedna osoba, z którą warto pomówić. ja miałam to nieszczęście, że mieszkało we mnie dużo osób i wtedy to dopiero był harmider
Pisanie jest niczym innym jak rozmową ze sobą na głos. Okazuje się nagle, po tych wcale nie tak wielu latach życia, że nie ma za bardzo otworzyć do kogo ust naprawdę, a najbardziej niezwykłe i wartościowe rzeczy można usłyszeć od dzieci.
ale zobacz, Lauro, jaka komfortowa sytuacja jest wtedy, gdy ta w środku wie wszystko to, o czym wie ta na zewnątrz - czy to nie jest harmonia, gdy nie muszą mówić, gdy milczą? Pisanie wynika z konfliktu...tak mi się wydaje
Gabriela, nie znam pojęcia "komfort" ani "harmonia" w rozumieniu, jakie forsujesz pod jednym, jedynym zdaniem wpisu. Widzę, że za wszelką cenę dążysz do syntezy...
nie forsuję, Laura, nie dążę za wszelką cenę - wychodzę z założenia, że pisanie to sposób uporządkowywania świata, jaki zastaliśmy, który odkrywamy, z którym możemy się pogodzić lub nie
Choćby to, kiedy mój, wtedy siedmioletni, syn tłumaczy mi dlaczego koniecznie chce nosić na szyi różaniec, uzasadnia, dlaczego śpiący w autobusie na stojąco człowiek jest koniem, pyta, czy jak byłam taka mała to też byłam zakochana i czy w tym takim niezdrowym chlebie też jest Jezus...
P.s. W ubiegłym tygodniu dostałam tomik od młodej kobiety, Mirki Szott. W jednym z wierszy, bez tytułu, mówi się, z autoironią, o promocjach tomików poezji. Że "są tak surrealne / że bywam na nich / minimum raz w miesiącu". Ostatnia z trzech części wiersza brzmi tak: "tam z przodu / w społecznej ekspozycji / eksponat pierwszy - autor / eksponat drugi - jego Dzieło / tuż obok - prowadzący / ma za zadanie / uwieść poetę / jego własną frazą".
Wciąganie mnie w dyskusję na przekór maniackiej tezie we wpisia. Kied tylko powiedziałam, że nie mam z kim rozmawiać naglę zaczynam peplać komentarz za komentarzem, wychodzący tym samym na osobę niekonsekwentną... :O
Po pisaniu wychodzi,że jesteś raczej małomówna....:)
zgłoś
Jestem, jestem.
zgłoś
Pytanie, czy gdybyś miała, potrafiłabyś się przez siebie ''przedrzeć''?
zgłoś
(wystarczająco)
zgłoś
słucham pisania
zgłoś
pisanie to rozmowa z duszą :)
zgłoś
wpis przejął mnie smutkiem - dlaczego? przecież w środku powinna być choćby jedna osoba, z którą warto pomówić. ja miałam to nieszczęście, że mieszkało we mnie dużo osób i wtedy to dopiero był harmider
zgłoś
Pisanie jest niczym innym jak rozmową ze sobą na głos. Okazuje się nagle, po tych wcale nie tak wielu latach życia, że nie ma za bardzo otworzyć do kogo ust naprawdę, a najbardziej niezwykłe i wartościowe rzeczy można usłyszeć od dzieci.
zgłoś
ale zobacz, Lauro, jaka komfortowa sytuacja jest wtedy, gdy ta w środku wie wszystko to, o czym wie ta na zewnątrz - czy to nie jest harmonia, gdy nie muszą mówić, gdy milczą? Pisanie wynika z konfliktu...tak mi się wydaje
zgłoś
"Otwieranie ust naprawdę". Heh. Jaka to trudna droga. Może aż do Tehanu.
zgłoś
Gabriela, nie znam pojęcia "komfort" ani "harmonia" w rozumieniu, jakie forsujesz pod jednym, jedynym zdaniem wpisu. Widzę, że za wszelką cenę dążysz do syntezy...
zgłoś
nie forsuję, Laura, nie dążę za wszelką cenę - wychodzę z założenia, że pisanie to sposób uporządkowywania świata, jaki zastaliśmy, który odkrywamy, z którym możemy się pogodzić lub nie
zgłoś
Choćby to, kiedy mój, wtedy siedmioletni, syn tłumaczy mi dlaczego koniecznie chce nosić na szyi różaniec, uzasadnia, dlaczego śpiący w autobusie na stojąco człowiek jest koniem, pyta, czy jak byłam taka mała to też byłam zakochana i czy w tym takim niezdrowym chlebie też jest Jezus...
zgłoś
gaduła
zgłoś
tak. dałam się sprowokować. czasem mi was brakuje :)
zgłoś
i mua również ?? ;)))))
zgłoś
wszystkiego tutaj. mua również.
zgłoś
P.s. W ubiegłym tygodniu dostałam tomik od młodej kobiety, Mirki Szott. W jednym z wierszy, bez tytułu, mówi się, z autoironią, o promocjach tomików poezji. Że "są tak surrealne / że bywam na nich / minimum raz w miesiącu". Ostatnia z trzech części wiersza brzmi tak: "tam z przodu / w społecznej ekspozycji / eksponat pierwszy - autor / eksponat drugi - jego Dzieło / tuż obok - prowadzący / ma za zadanie / uwieść poetę / jego własną frazą".
zgłoś
podoba mi się (cytat :)
zgłoś
:)
zgłoś
może lepiej było napisać pisze bo mnie nikt nie rozumie a ja rozumie tylko dzieci :) dobrego
zgłoś
Marcel - przyznaję nie bez bólu, że trafiasz w sedno...
zgłoś
Wciąganie mnie w dyskusję na przekór maniackiej tezie we wpisia. Kied tylko powiedziałam, że nie mam z kim rozmawiać naglę zaczynam peplać komentarz za komentarzem, wychodzący tym samym na osobę niekonsekwentną... :O
zgłoś
a po co musisz być aż tak konsekwentna? (pytanie nie jest zgryźliwe :)
zgłoś
oj tam od razu niekonsekwentna - Ty Nabywasz nowe spojrzenie - Rozwijasz się pogłębiasz to czego możesz dotknąć na tyle by nie bolało :)
zgłoś
natura rerum!
zgłoś
jak ja Ciebie rozumiem i nawet tym krotkim zdaniem, powiedzialas wiecej, niz wielu ludzi mowiac pol godziny o niczym:))))
zgłoś
Dobrze się odezwać.:)
zgłoś
Napisz do mnie. Pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
znowu snila mi sie smierc... bylas przy tym?
zgłoś
Saszeńka, Ty zawsze przychodzisz tak, jakbyś wstawał z martwych. Boję się czasem, że kiedyś naprawdę tak właśnie będzie. Czekałam, że wrócisz.
zgłoś
:))
zgłoś
pisz........... :)
zgłoś