uncover

Piszę, ponieważ nie mam z kim rozmawiać.

byłem...
5 marca 2014 o 19:15

Po pisaniu wychodzi,że jesteś raczej małomówna....:)

zgłoś

Laura Calvados
6 marca 2014 o 08:20

Jestem, jestem.

zgłoś

supełek.z.mgnień
6 marca 2014 o 11:37

Pytanie, czy gdybyś miała, potrafiłabyś się przez siebie ''przedrzeć''?

zgłoś

supełek.z.mgnień
6 marca 2014 o 11:38

(wystarczająco)

zgłoś

jeśli tylko
6 marca 2014 o 11:45

słucham pisania

zgłoś

.
6 marca 2014 o 14:07

pisanie to rozmowa z duszą :)

zgłoś

gabrysia cabaj
7 marca 2014 o 09:20

wpis przejął mnie smutkiem - dlaczego? przecież w środku powinna być choćby jedna osoba, z którą warto pomówić. ja miałam to nieszczęście, że mieszkało we mnie dużo osób i wtedy to dopiero był harmider

zgłoś

Laura Calvados
7 marca 2014 o 10:46

Pisanie jest niczym innym jak rozmową ze sobą na głos. Okazuje się nagle, po tych wcale nie tak wielu latach życia, że nie ma za bardzo otworzyć do kogo ust naprawdę, a najbardziej niezwykłe i wartościowe rzeczy można usłyszeć od dzieci.

zgłoś

gabrysia cabaj
7 marca 2014 o 10:54

ale zobacz, Lauro, jaka komfortowa sytuacja jest wtedy, gdy ta w środku wie wszystko to, o czym wie ta na zewnątrz - czy to nie jest harmonia, gdy nie muszą mówić, gdy milczą? Pisanie wynika z konfliktu...tak mi się wydaje

zgłoś

issa
7 marca 2014 o 11:21

"Otwieranie ust naprawdę". Heh. Jaka to trudna droga. Może aż do Tehanu.

zgłoś

Laura Calvados
7 marca 2014 o 11:26

Gabriela, nie znam pojęcia "komfort" ani "harmonia" w rozumieniu, jakie forsujesz pod jednym, jedynym zdaniem wpisu. Widzę, że za wszelką cenę dążysz do syntezy...

zgłoś

gabrysia cabaj
7 marca 2014 o 13:25

nie forsuję, Laura, nie dążę za wszelką cenę - wychodzę z założenia, że pisanie to sposób uporządkowywania świata, jaki zastaliśmy, który odkrywamy, z którym możemy się pogodzić lub nie

zgłoś

Laura Calvados
7 marca 2014 o 10:49

Choćby to, kiedy mój, wtedy siedmioletni, syn tłumaczy mi dlaczego koniecznie chce nosić na szyi różaniec, uzasadnia, dlaczego śpiący w autobusie na stojąco człowiek jest koniem, pyta, czy jak byłam taka mała to też byłam zakochana i czy w tym takim niezdrowym chlebie też jest Jezus...

zgłoś

mua
7 marca 2014 o 11:29

gaduła

zgłoś

Laura Calvados
7 marca 2014 o 11:44

tak. dałam się sprowokować. czasem mi was brakuje :)

zgłoś

mua
7 marca 2014 o 11:48

i mua również ?? ;)))))

zgłoś

Laura Calvados
7 marca 2014 o 11:57

wszystkiego tutaj. mua również.

zgłoś

issa
7 marca 2014 o 11:30

P.s. W ubiegłym tygodniu dostałam tomik od młodej kobiety, Mirki Szott. W jednym z wierszy, bez tytułu, mówi się, z autoironią, o promocjach tomików poezji. Że "są tak surrealne / że bywam na nich / minimum raz w miesiącu". Ostatnia z trzech części wiersza brzmi tak: "tam z przodu / w społecznej ekspozycji / eksponat pierwszy - autor / eksponat drugi - jego Dzieło / tuż obok - prowadzący / ma za zadanie / uwieść poetę / jego własną frazą".

zgłoś

jeśli tylko
7 marca 2014 o 11:51

podoba mi się (cytat :)

zgłoś

issa
7 marca 2014 o 12:02

:)

zgłoś

.
7 marca 2014 o 11:56

może lepiej było napisać pisze bo mnie nikt nie rozumie a ja rozumie tylko dzieci :) dobrego

zgłoś

Laura Calvados
7 marca 2014 o 11:58

Marcel - przyznaję nie bez bólu, że trafiasz w sedno...

zgłoś

Laura Calvados
7 marca 2014 o 12:01

Wciąganie mnie w dyskusję na przekór maniackiej tezie we wpisia. Kied tylko powiedziałam, że nie mam z kim rozmawiać naglę zaczynam peplać komentarz za komentarzem, wychodzący tym samym na osobę niekonsekwentną... :O

zgłoś

jeśli tylko
7 marca 2014 o 12:03

a po co musisz być aż tak konsekwentna? (pytanie nie jest zgryźliwe :)

zgłoś

.
7 marca 2014 o 12:08

oj tam od razu niekonsekwentna - Ty Nabywasz nowe spojrzenie - Rozwijasz się pogłębiasz to czego możesz dotknąć na tyle by nie bolało :)

zgłoś

Laura Calvados
7 marca 2014 o 12:08

natura rerum!

zgłoś

Bazyliszek
7 marca 2014 o 19:01

jak ja Ciebie rozumiem i nawet tym krotkim zdaniem, powiedzialas wiecej, niz wielu ludzi mowiac pol godziny o niczym:))))

zgłoś

Jaro
11 marca 2014 o 10:35

Dobrze się odezwać.:)

zgłoś

Joha
15 marca 2014 o 17:46

Napisz do mnie. Pozdrawiam serdecznie :)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
5 maja 2014 o 03:44

znowu snila mi sie smierc... bylas przy tym?

zgłoś

Laura Calvados
5 maja 2014 o 11:59

Saszeńka, Ty zawsze przychodzisz tak, jakbyś wstawał z martwych. Boję się czasem, że kiedyś naprawdę tak właśnie będzie. Czekałam, że wrócisz.

zgłoś

doremi
5 maja 2014 o 12:10

:))

zgłoś

Nevly
27 maja 2014 o 19:03

pisz........... :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się