|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (51) Prose (11) Diary (9) Photography (11) Graphics (17)
Postcards (3) About me Friends (12) Collections (1) | |
za odepchnięcie twojego lustra egoizmu
matka mówiła
uważaj
musisz umieć wszystko
nie wierzyłem
mam jaja
zawsze w gorączce pomagały
posadziłem drzewo
syn je podlewa
matka mówiła
będą takie co cię będą chciały
nie rozumiałem
dlaczego mnie zostawiają
w sumie ona je ścięła
matka mówiła bądź higieniczny
tamta kazała mi używać
kremów dla staruszek
raz użyłem z brokatem
matka mówiła
bądź szarmancki one to lubią
byłem na w stokroć
/pomyśl głupia pomado
dlaczego ja was dzisiaj
po to samo stokroć
nienawidzę/
już będę burczącym
egoistą
od teraz ...
znaczy - wreszcie prawdziwy, czy jedynie na złość, jako maska zastępująca szarmanckość?
report
zawsze prawdziwy i teraz zły ...
report
pies wiecznie kąsany/ sam w końcu ugryzie/ i tak pewnie się stało/ z narratorem Krzysiem//;)
report
właśnie, z dobrym zrozumieniem przetransponowane ;)
report
wiem coś o tym/ bo sam naostrzyłem kły ;)
report
dobrze - to zaczyna się robić sfora ;)
report
ktoś rękę podniesie/ to się ją odgryzie/ gdy więcej jest w sforze/ do zwycięstwa bliżej//;)
report
/kiedy przyjdą podpalić twój dom/ ;)))))
report
to wtedy wybuchnie/ bo dynamit mom//;)
report
a Dynamit to ten od Nobla?
report
nie, od śwagra z kopalni.
report
śwagier świdruje świdrem urobek
report
świdruje, lecz żonę sztajgera i nie przy urobku, lecz na biurku, w papierach ;)
report
ona mu tłumaczy, a on słucha france, że to tylko flaki, po kupnej kaszance ;)
report
ona odpyskuje-trzaska mnie kto inny, ty resztki dostajesz, wiesz przecie kretynie, że ci już nie staje ;)
report
bo Malinowska ty ciepieloku, syfa załapała i to nie na oku
report
a to ci nowiny!, żech nie wiedziała , co przyniesiesz Józik, na me urodziny
report
może ja i małpa, albo i cholera, lecz jak ciebie nie ma, w domu mam ogiera, więc obleci, biorę karnecik
report
spać się już kładę, nie kuś już po nocach, będziesz chciał se wetknąć, wsadź palec do nosa ;) //dobrego , trochę nabałaganiliśmy pod Twoim wierszem, ale to ryzyko zawodowe ;) do znów
report
tu nie chodzi o wytrzymanie bo jestem teraz w robocie, tylko coś tam muszę zrobić ;)
report
"pies wiecznie kąsany/ sam w końcu ugryzie" - ot co właśnie, gdy wiecznie kąsany wreszcze paszczą trzaśnie, wilki nie tylko do księżyca wyją, zbyt często kąsane i na sforze się odbiją
report
uuu ;O heh no coś w tym jest, sworzeń wypracowany terkoce, pora go zmienić ... hihihihi
report
heh,psy szczkają a wilki i dalej...
report
idą
report
dzisiaj spotkałem kogoś, pozwoliłem odejść z wzajemnym gestem ręką żegnając się, teraz będę szukał, teraz jest po co żyć i choć nie wiem, czy znajdę, choć nie wiem czy i w ogóle to jest, dlatego pozwoliłem odejść, żeby mieć kogo szukać ...
report
:)
report
matka brzmi dla mnie jak tłuczenie garnkami i totalny brak uczuć wyższych niż podobieństwo genów, wiersz trudny :)
report
dziękuję ;) prostotą jest tylko żal, zawód, zdziwienie ...
report