ALL WORKS Poetry (16)
About me Friends (1)

13 june 2010

poetry

Maria Greys
Maria Greys

...

Noc ciemna
jakiej jeszcze nie było,
huragan szalony,
nieokiełznany,
deszcz bezlitosny,
nie czekając wiosny
zalewa pola.
Nastanie niedola...
Wraz z syreny wyciem,
dzwonów głośnym biciem
ratunku szukając,
ochotników wołając,
do porządku przywrócić,
co wiatr zdołał rozrzucić...
Niszcząc domy w posadach,
łamiąc drzewa w lasach i sadach.
Taka nasza dola
a czyja to jest wola?
Nie wie nikt.

18.01.2007

Krzysztof Barys
13 june 2010 at 17:48

Witam.Pisze pani bardzo dobre wiersze posiadajace plastyczną treść i głębie.Zapraszam do wspólnej wymiany opinii i twórczości

report

LadyC
13 june 2010 at 19:52

Niestety nie zgodzę się z p.Krzysztofem. Bardzo nieporadny językowo utwór - imiesłowy (szukając, wołając itp) są brzydkie. Przypadkowe rymy zbyt dokładne gramatyczne (przywrócić -rozrzucić, dola -wola, wyciem - biciem i wiele innych) nie tworzą dobrej poezji. Niby rymowany a nie do końca, niby jest rytm jakiś, ale co rusz się urywa. Na końcu drobnostka w sumie - jeśli się stosuje wielkie litery i interpunkcję to konsekwentnie w całym utworze. To co Pani zrobiła wygląda jakby było jednym zdaniem - można zemdleć przy czytaniu ;))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register