|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (73) Photography (39) Books (3)
Postcards (4) About me Friends (87) Collections (1) | |
Człowieku z lustrzanką w pustym plecaku.
Rock and roll nigdy dotąd nie umierał
tak boleśnie. Słodkie jabłka z dzikiego
sadu gniją porzucone na poboczu drogi.
Na ulicy zalanej kałużami Beaujolais,
z których ciała niemieckie piją do dna,
czuję penetrującego raka snu, nerwicę
dnia jutrzejszego i wulgarność smaku.
Zagrajmy lepiej. Ja powiem ci gdzie
warto się dzisiaj krwawo zabawić,
a ty wytłumaczysz mi, dlaczego
już nigdy nie zrobimy tego razem.
Nie bój się. Nie denerwuj mnie.
I tym razem wykiwamy śmierć.
Zobaczysz, jutro słońce po raz kolejny.
I ksieżyc ponownie. Spadną tylko dla nas.
Zarąbisty. Muszerowski. Pointa wymiata. Tak trzymać. Pozdrawiam serdecznie!
report
Świetny!!!
report
Oooo! Udało mi się dokleić :)
report
muszerowski ? Czyli jaki?
report
aha! tu jest absyntowa moc. zwłaszcza od trzeciej... w sumie sam też wiem gdzie się dziś w nocy krwawo zabawić. z Mary...
report
jeszcze nigdy ...
report
kolejny bardzo niezły, tylko ten penetrujący rak snu jest fu. Według mnie, naturalnie.
report
Rafale - Muszerowski, czyli rozpoznawalny, zarowno pod wzgledem formy jak i stylu:):) Ps Nie kadzę:):) Pozdrawiam serdecznie:)
report
kolejny bardzo dobry. otulony mgla i cisza chetnie patrze jak na ludzi spadaja ksiezyce... podobno na saturnie bylby raj...
report