1 january 2012

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Trzeci Łyk Szampana

Nie powitał Go ani
Deszcz, Śnieg..

Mróz zaszedł od tyłu
- buty do jezdni kleił.

Z hukiem sztucznego
wymuszonego wystrzału

Rozstrzelano tragiczne 365 dni
każde z osobna i wszystkie razem.

W zapachu siarki wkroczył dumnie -
- a znając już swój los.

Lady Ann
1 january 2012 at 23:14

Ciekawe jak będzie smakować ? ;)

report

oczy jak pustynia
28 january 2012 at 17:09

tak z lekka niewykorzystany pomysł....

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register