29 august 2011

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Nekrologi

Zazgrzytały boleśnie zawiasy w mej głowie
gdy starałem się przypomnieć jego twarz.

Ból wrzynał się w okolice mostka, nieco z lewej
promieniejąc na plecy, jak objaw zawałowy.

Gdzieś te rysy kojarzę, jakby zatknięte na fladze
która powiewa od lat, jednak nigdy na nią nie patrzę

Szarpana przez wiatr, zbyt wysoko i zbyt żywa
by móc ją zapamiętać.

Aż jej nie opuszczą, do połowy.

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register