30 january 2011

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Mdłość i umiar

Gdy zapali się
ostatnia świeczka
na ostatnim grobie
jedynego człowieka
który żył na ziemi
nic to nie da
w rozwoju filozofii
rozkwicie medycyny
pojmowania matematyki
ubóstwiania piękna.

Zrozumiemy wtedy
czerń bijącą
-tabula rasa-
nigdy tak czysta
nie patrzyła nam
w nieposkromione dusze.

Unikam wzroku wiernych
zawstydzają mnie oni
swoim podejściem
które nawet jeżeli fałszywe
to daje więcej, niż opar
Finest Scotsch Whisky.

wicherek1989
31 january 2011 at 10:10

Ciekawe czy ludzkość będzie miała drugą szansę, żeby zacząć od nowa, taką czystą kartę właśnie.

report

Szel
31 january 2011 at 19:04

"Unikam wzroku wiernych zawstydzają mnie oni swoim podejściem które nawet jeżeli fałszywe to daje więcej, niż opar Finest Scotsch Whisky." Robercie! nie wiem czy "oni" nie jest zbyteczne w wierszu ...ale mniejsza..bo i tak jest swietny ...a to "zawstydzenie" ten klucz wiersza, ciagnie do pownego czytania:)))

report

Withkacy
31 january 2011 at 19:22

Szel, czytaj po Hhisky;)

report

Withkacy
31 january 2011 at 19:23

dobry

report

Szel
31 january 2011 at 19:28

jedna z cola poprosze Witku... i rozczytam nawet Whitkacky..:)

report

Withkacy
31 january 2011 at 19:30

nie da się, Szel :)

report

Szel
31 january 2011 at 19:32

da sie da...jesli napelnisz ...swoja ...szklaneczke:)

report

Withkacy
31 january 2011 at 19:34

oj szel, nie prowokuj :))

report

Szel
31 january 2011 at 19:45

robisz mi smaka ...dobrze ze mam pusty barek... ale moze Hiena cos na to zaradzi:)

report

Saranova
1 february 2011 at 12:37

Po raz kolejny wiersz - uzasadnienie. Pamiętaj, że zwycięzcy nigdy się nie tłumaczą. Widzisz świat tak jak widzisz, to przejaw Twojej indywidualności dzięki której jesteś po prostu sobą. Warsztat pisarski masz świetny więc odważnie pokazuj nam swoją perspektywę. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register