wicherek1989
ALL WORKS Poetry (28) Photography (5)
About me Friends (11)

Zmiana sposobu prezentacji

29 september 2011

poetry

wicherek1989
wicherek1989

8. Nie szukaj mnie (cykl)

W tańczących jej włosach chowa się wiatr
przed słońcem w południe, które rozjaśnia loki.
W walcu z pasmami, kręci się frywolnie kusząc
gdy ona pochyla głowę pisząc sms-a.
 
Chowa się też ona, pod kapeluszem
z szerokim rondem opuszczonym na oczy.
Ze spuszczonym wzrokiem idzie i mija ją
miłość dokładnie wtedy, kiedy wciska „wyślij”.
 
I on też ją mija, wzrok skierowany w dal,
szuka daleko czegoś, co jest blisko.
Czegoś w cieniu brązowych oczu
i w spojrzeniu spod rzęs i kapelusza.
 
Ona przyspiesza kroku do tempa wiadomości,
która w parze z drugą nie idzie
i nie można poprosić o najpierw tą dobrą.
„Nie szukaj mnie”.
 
Za pośrednictwem tego zdania, spotykają się ich oczy.
Jej – pieszczą słowa pocałunkiem spojrzenia,
jego – rozdarte otwarciem biegają szalenie,
(...)

--- full text ---

3 september 2011

poetry

wicherek1989
wicherek1989

ja


czasem gdy czuję się doskonale zła
gorsza niż wczoraj lecz lepsza niż jutro
chcę spotkać się tylko z odbiciem w lustrze
a za tobą potęsknić wtedy wiem że kocham
szalenie i wariacko tańczę boso na dywanie
potrząsam włosami do rytmu śpiewanego
w głowie zawsze gdy jestem sama
cisza mi gra rockowe kawałki a ja
palcami na biurku wystukuję rytm

tyle chcę wtedy zrobić ale nagle kończy się piosenka
a ja spostrzegam jak wiele straciłam czasu





15 july 2011

poetry

wicherek1989
wicherek1989

7. Dla Ciebie nie istnieję (cykl)

Szukam Cię wszędzie jak pies gończy zwierzyny
Czuję że jesteś w pobliżu lecz nie wiem gdzie
Na dłoniach mam jeszcze Twój zapach
Który wbił się w moją głowę jak obraz twej twarzy
Nie potrafię Cię zapomnieć jak drogi do swego domu
Chodzę jak obłąkany szukając Cię wszędzie
Mając nadzieje że ujrzę Twoją twarz
Nocą między blokami idę w amoku rozglądając się dookoła
Na ciche serca wołanie odpowiadają tylko bezdomne psy
Gryzące się o skrawek jedzenia przy śmietniku
Tak jak ja ze swoimi głodnymi uczuciami
Pustkę w mojej duszy zalał wielki żal
Nasączył ją jak tylko mógł a teraz przelewa się z duszy na oczy.

Złe wspomnienia i senne wizje nawiedzają mnie
Jak zamki i dwory złowrogie duchy
Eksploduje serce i umysł a strach wymyka się spod kontroli
Zamiast owijać się tęczą w objęciach pociechy
Owijam się czarnymi chmurami patrząc przez mgłę
Płacząc i modląc się lecz to nie daje żadnego ukojenia
Zbyt słaba by uciec z tego świata i poczuć gniew Pana
W jednym momencie wszystko wybuchło
Rozsiewając we mnie zło które swą ręką zabiera mi sen
(...)

--- full text ---

Moja mała kuzynka 2

Moja mała kuzynka 2

zdjęcie jak to poprzednie, sprzed kilku lat

17 june 2011

poetry

wicherek1989
wicherek1989

6. Grzech na zapomnianej półce (cykl)

Jak głośno trzeba krzyczeć, by piękny sen wciąż trwał
Wciągany w głąb podświadomości, nie tracił swego sensu.
Choć chwytany grozą otchłani, walczy z nią szaleńczo,
Kurczowo trzyma się, choć uchwycony jest brzytwy.

Zranione już na wstępie, bo przyszło bez zaproszenia,
odepchnięte, wciąż jednak chce tutaj być.
Bez słów mówi, w objęciach ciszy złowrogiej,
prosi o pozwolenie, choć mieć je powinno od Góry.

A Ona patrzy w szklaną kulę, chce poznać lepszą przyszłość,
drążąc sobie coraz większą dziurę w umyśle
niemożnością podjęcia dobrej decyzji,
każda złą będzie, każda kogoś skrzywdzi.

Ciemność zalewa zielone oczy, w rudej otoczce,
bo w poczuciu niemocy spuściła już głowę.
W powietrzu czuć siarkę, jego będzie decyzja,
ma ona kształt błędu przepełnionego strachem.

Ono pada do Jej stóp, o miłość prosi,
która powinna Mu się należeć,
lecz nie jest darem, marzeniem pozostaje,
(...)

--- full text ---

16 june 2011

poetry

wicherek1989
wicherek1989

5. Kotwica zdrady (cykl)

Dłonie mamy splecione
Leżymy obok siebie ja i Ty
W chwilach jak ta teraz trwająca
Czas wolniej płynie jak skazańcowi
Przed wykonaniem wyroku śmierci.

Chcę zostać Twym aniołem
W tej jednej chwili miłości
Dzisiejszej nocy dla Ciebie
Zaprzedam duszę diabłu
Bym się stał aniołem z piekła rodem.

Rozbierz mnie, opętaj sobą
Mój nie do końca zdrowy rozsądek
Bym mógł stanąć i ją zabić
Po cichutku i szybciutko
Zrobię to sztyletem zdrady.

Dałem krok naprzód bo już dawno
Wygasła ona w nas
Głęboko w umierającym dniu
Księżyc jasno świeci dając radość
Rozświetlonym wspomnieniom.
(...)

--- full text ---

12 june 2011

poetry

wicherek1989
wicherek1989

4. Skrzydła anioła (cykl)

Ustawiłam dla Ciebie odrębny sygnał połączenia,
wiem, że to Ty dzwonisz słysząc "Wind of change".
W przepaści mojej torebki nerwowo szukam telefonu,
bo możesz nie zadzwonić już po raz drugi.

Słysząc: "chcę Cię tu i teraz" uginają mi się kolana,
Pytam tylko "gdzie?" i wsiadam w samochód
chcąc poczuć się Twoja choć przez ten czas
kiedy nasze ciała tańczą do muzyki miłości.

Wahanie moje rozwiewa słodki głos znad lewego ramienia,
jakby anielską pieśnią kusi mnie do złego,
które białe się staje, w srebrzystej poświacie,
a ja siadam na białym skrzydle czarnego anioła.

Po drodze rozpinam guziki bluzki, bo szkoda czasu,
chcę jak najszybciej zanurzyć się w ramionach
Twoich już od progu otwartych na moje spotkanie
przytulasz namiętnie i tracę grunt pod nogami.

Świat mój jak ja teraz &8211; do góry nogami,
widzę tylko schody uciekające przede mną.
Przymykam oczy, bo kręci mi się w głowie
(...)

--- full text ---

3. Gdybyś był, a nie bywał (cykl)

Znów dzwonisz gdy czujesz głód cielesny
I chcesz wyjść ze mną na kolację ze śniadaniem.
Znów odpowiadam "tak" sądząc że tęsknisz
I znowu odwołuję ważne sprawy i mówię że "jasne, mam czas".

Są takie dni, w których śnię całego Ciebie ze mną
Nawet z otwartymi oczami nie czuję realności
W kieszenie ją upchałam, żeby jej nie widzieć
Sen przedłużam ile mogę, zamykam oczy gdy się rozpływa.

Echo mojego "kocham" odbija się od ścian
Dopiero wczoraj zobaczyłam, że wcale go nie łapiesz
Myślałam, że to wraca Twoje, zaszeptane
Zobaczone w oczach Twoich, ukryte za mgłą rozkoszy.

Wolę przespać życie, śniąc sen taki jak ten
Jak te chwile, momenty w których jesteś przy mnie.
Choć czasem wolałabym zdjąć Twoją rękę z piersi
A włożyć ją do mojej dłoni.

Uścisnąć, tym uściskiem, który mówi
"cieszę się że jesteś ze mną".
Płaczę jak jesień za oknem, kolorowymi liśćmi
(...)

--- full text ---

2. Poznanie (cykl)

Kochać Ciebie, jest o wiele trudniej niż samą siebie
Lecz czarne Twoje oczy sprawiły, że umiem.
Gdy przymykasz je patrząc na mnie
Nie wiem czy to czułość czy chciwość mojego ciała.

Oddaję Ci je oraz siebie, bo miłość nauczyła mnie dawać
Każdy dzień i chwilę, każdą myśl i czułe słowo
Wszystkie gesty uczuć, chwytanie za rękę gdy jestem blisko
Ciebie a tak naprawdę czuję się bardzo daleko.

Lubię przyciągać Cię do siebie żebyś mnie przytulił
Przymykam oczy z przyjemnością kiedy mnie całujesz
Otulam się ramionami męskimi jak kołdrą
W zimne noce straszące ciemnością.

Nie wiem czy moje "wiecznie" jest też takie dla Ciebie,
Ja gdy mówię "zawsze", to znaczy że się poświęcę.
Przez Ciebie moja miłość stała się jak pajęczyna
Bo Ty jesteś muchą, która złapana, czasem się jeszcze szarpie.

Nie pozwolę tak łatwo się zostawić teraz,
Tak łatwo, gdy tak trudno przyszło mi nauczyć się kochać.
Bo Ty bez problemu, gdy tylko się odwrócisz
(...)

--- full text ---

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register