31 august 2010

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

dla J (V)

Ukreśliwszy pewnną granicę
wycierasz pot z czoła
albolwiem chwała twemu narodowi
co powstaje w plamach atramentu.

Wykreślasz to, co zbędne
nadając temu otoczkę utopii
która może nastąpić
ponieważ ty dzierżysz pióro

Spoglądasz przez okno
na słoneczne pola
widząc , że to, o myślisz
jest dobre

Gładząc lwią grzywę
jesteś prawdziwym władcą
nieistniejących narodów
sprawiedliwym ojcem

Tego, co zawsze się liczyło
i miało mieć cel w nicości
prekursorem życia
i dawcą ideologii

stateless
31 august 2010 at 22:16

dla Jarka chyba:)

report

Robert Hiena
31 august 2010 at 22:33

dla znajomego o pseudonimie Jimmu. Ale dzięki za politycznego smroda.

report

Wanda Szczypiorska
1 september 2010 at 13:01

Bez politycznego smroda, z czystym sumieniem uważam, że wiersz jest dobry.

report

Jarosław Trześniewski
5 september 2010 at 19:31

Jak koleżanka wyżej. Dobry wiersz .

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register