17 september 2017

poetry

Gramofon
Gramofon

na krawędzi

na krawędzi ogona
wśród pojedynczych oddechów
miłość zachłysnęła się codziennością
 

echo wyblakłych arcydzieł
upomniało się o zachwyt światła
 
osioł machnął tęczowe łuny

Ananke
17 september 2017 at 12:35

bardzo ładnie :)

report

Gramofon
17 september 2017 at 13:17

:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register