Toya
ALL WORKS Poetry (46) Prose (2)
About me Friends (5)

23 september 2025

poetry

Toya
Toya

więcej nieba

co mi dasz
gdy tak jak ja dłonie masz puste
czerpana woda ucieka między palcami
przelatuje powietrze i światło
mija się z zaciśniętą pięścią
gniew który falami podpływa do ust

nie wszystko mogę przemilczeć
dźwięki mieszają się z ciszą
kojarzy mi się miejsce gdzie jest jakby więcej
przestrzeni i mnie
gdy nie rozprasza nic bo święty jest czas
gdy mam blisko i niebo i ziemię

na horyzoncie stykają się wyciągnięte ręce
jak opuszkami palców
obłoki i źdźbła
trawy której nikt nie podeptał
nie wyleżał
jeszcze nie czas

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register