11 july 2012

poetry

Efka
Efka

W co nie wierzę

Nienajgorsza pogoda, popatrzmy w zoo na ptaki –
zaproponowano mi tego dnia.
Stałam później przed jedną z klatek a tu mały chłopiec
 
                                  czerwona bluza, za szerokie dżinsy
„Nie wierzę w sowy, sowy nie istnieją!”
-woła do mamy.
Jest jasny dzień, więc spod skrzydła
nawet nie mrugnie na niego pomarańczowe oko.
„Nie wierzę w miłość, młość nie istnieje”
uśmiecham się do siebie wracając do miasta.
A tu ulicą idą ludzie
tak po prostu każdy w swoją stronę
dalecy mi i bliscy
za mną i przede mną,
powietrze właśnie zapachniało jak zwykle po deszczu
A niebo
cicho trwa w górze.

Florian Konrad
11 july 2012 at 10:43

moim skromnym zdaniem- bardzo fajny wiersz :)

report

Efka
11 july 2012 at 11:05

Dziękuję... - zachichotała skromnie ;)

report

May
11 july 2012 at 11:02

no i po co to w górze?

report

Efka
11 july 2012 at 11:06

Wydawało mi się potrzebne... Ludzie na ulicach, a niebo w górze. Ma to swój rytm.

report

May
11 july 2012 at 11:08

tautologia/ ciekawiej by było gdyby to nie niebo trwało może i tu i tam

report

issa
11 july 2012 at 11:11

yhm. gdyby było moje, też bym wysłała "w górze" z wiersza w jakieś dokąd indziej; no ale, rzecz jasna, nie jest moje:) może byś rozważyła tę zmianę, Efka? bardzo sprzyja tekstowi: daje mu głębszy oddech. dobrego

report

Efka
11 july 2012 at 11:11

Ha, może.

report

Jaro
12 february 2013 at 00:17

może i nie padłem,ale i nie leżę:)

report

Efka
12 february 2013 at 22:30

Widzę, że Cię zainspirowałam...

report

deRuda
12 february 2013 at 00:20

...a niebo zapaliło chmury od słońca. ;)) i zobaczyłam zachód na koniec dnia :) podoba mi się

report

Efka
12 february 2013 at 22:31

Dzięki :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register