3 october 2016

poetry

onomatopeja
onomatopeja

psia mać

szczeniaku
dość już śladów zębisk na mym ciele
 
życie to nie tylko pieszczoty i zabawy z kijkiem
warczysz na kaganiec
a bez kłapiesz pyskiem i ślinisz się na prawo i lewo
 
zabieranie całej kołdry nie jest już urocze
kiedy Ty wreszcie dorośniesz
jeszcze ta ucieczka z luźnej smyczy
 
wiem że nie chciałeś
natura wygrała cóż
szukaj
szukaj innej suki


 

alt art
4 october 2016 at 10:14

ależ..

report

jeśli tylko
4 october 2016 at 15:04

akurat dzisiaj jest dzień protesty przeciwko nieludzkiemu traktowaniu psów (w Chinach).. tak mi się skojarzyło..

report

Wieśniak M
4 october 2016 at 21:47

Smutek u psiny niemal widać z pyska/ zali moja pani...oh!.. odda do schroniska!/ bym tam w świecie futer i formonów licznych/ tęsknił do jej ręki i stał się liryczny/ wiersz ułożył dla n.iej przyniósł w pysku różę/ nie zjadał z podłogi/ omijał kałużę/ nie warczał przy nodze/ nie zszedł na manowce!/ ale zaraz zaraz!- chcesz mieć psa? czy owcę?

report

onomatopeja
6 october 2016 at 12:47

dziękuję Wam za komentarze, akurat wiersz pisałam zupełnie nie z myślą o psie, ale miło, że ma i takie skojarzenia :)

report

alt art
6 october 2016 at 14:50

no przecie od razu widać, że nie o psie..

report

onomatopeja
6 october 2016 at 14:50

no tak, akurat Pan dostrzega więcej..

report

alt art
6 october 2016 at 14:52

dalekowidz sum..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register