27 april 2016

poetry

Nuria
Nuria

Rano jesteśmy mniej obcy

nie zapadam na morską chorobę
kiedy przewracasz mnie na wszystkie strony
jestem pianą na  fali
 
uderza rytmicznie
jak krew między przedsionkiem a komorą
kiedy mnie wypełnia
czuję zapach dojrzałego zboża
teraz dobijam do kresu żniw
 
kłosy mają ten sam zapach co kiedyś
w ramionach które pętają nadgarstki błękitem
oczu przynoszących ogień

bosonoga - Gabriela Bartnicka
27 april 2016 at 19:47

"kupuję" całość - bardzo się podoba :)

report

ApisTaur
27 april 2016 at 19:53

wiecznie tonąć w morzu rozkłoszonych fal / w przypływach oddechów w karmin ust ujętych / przedświtem studzony ciałopalny żar / oswojenie dłoni dążących do puenty //

report

Nuria
27 april 2016 at 22:10

Miło, że mnie czytacie :) Pozdrawiam serdecznie.

report

Ananke
27 april 2016 at 22:19

no no powiem Ci - dobre :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register