wybiegam przed czucie
sporządzam spis ran
sonduję
głębokość najstarszych
perspektywiczność najmłodszych
obiektywne tak i obiektywne nie
walczą ze sobą na zęby pazury
argumenty
tak krwawi żarliwiej niż nie
nie krzyczy głośniej niż tak
to czeka na wyrok
spokojnie
zapada sen
odkładam się w czasie
masz w sobie coś z tachografu..
report
wołałbym coś z kompasu, co o nic nie pyta, a udziela jasnych odpowiedzi...
report
nie mamy większego wyboru w życiu niż wino do obiadu..
report
zważywszy na szerokość, długość, kulturę i możliwości, śmiem twierdzić, że łatwiej tu dobrać obiad do wina...
report
niektórzy mają wyjątkową łatwość wszystkiego, a inni tak biedni, że mają tylko pieniądze..
report
teraz rozumiem dlaczego niektórzy biedni chcą być jeszcze biedniejsi...
report
ja nadal nietzschego nie rozumiem..
report
to stan przejściowy do czasu, gdy zajmiesz się kantem...
report
krytyka czystego rozumu w tłumaczeniu romana ingardena była moim elementarzem..
report
ja do dziś tkwię po uszy w niezrozumiałej relacji ali z kotem, co to ją wymyślił niejaki marian falski; mimo że już dawno temu wyszedłem z cienia zakwitających dziewcząt...
report
to zdążyłeś poznać albertynę nim odeszła..
report
nietzschego nie zdążyłem; pod koniec jestem na początku wszystkiego...
report
ciąży przekleństwo spiralnej regularności stanisława ulama..
report
budzę się z amnezją/ by z czystym sumieniem/ ponownie zacząć walkę ze snem/ który zawsze wygrywa//:)
report
sprytnie to wymyśliłeś! :))
report