ALL WORKS Poetry (41)
About me Friends (1)

7 february 2019

poetry

Jakub
Jakub

Ulica

impulsywność ze mnie wyszła jakbym się rozmagnetyzował
zostałem na jednym biegunie i nie ruszam się stąd
ja dzięki stałocieplności ponad tym co inni przeżywają
stoję na wietrze racząc się racją własnej narracji
manifestuję tutaj i teraz swój spokój i swoją ciszę

gdy tam krzyczą warczą trąbią
co gorsza popełniają przestępstwa i umierają
 
ptaki próbują zrozumieć o co nam chodzi
tak się wydaje ze względu na dystans jaki nas oddziela
szyby stają na drodze do zrozumienia
dokądś jadących i zmierzających
promieni słonecznych a tych co bawią się z dniem w chowanego

stoję na wietrze i raczę się racją własnej narracji
że ja to ja i miło mnie się poznać
przypadkowo wpadać na siebie w pośpiechu na ulicy
lub chować się udając
że się nie znam

alt art
7 february 2019 at 12:51

jedni dokądś pozornie zmierzają, inni dokądś sofistycznie stoją..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register