10 november 2014

diary

Jola Rawska (lilly)
Jola Rawska (lilly)

powieści Zygmunta Miłoszewskiego

Najpierw przeczytałam "Gniew" . To nie tylko wątki kryminalne, to także problem przemocy domowej, co dzieje się z ofiarą, jak reagujemy na przemoc, kiedy stykamy się z nią "po sąsiedzku". Byłam pod wrażeniem, jak dobrze do tego tematu przygotowany był autor. Zastanowiło mnie jednak, dlaczego w rozwiązaniu pominięty jest element doświadczenia medycznego u sprawcy (kropla dziegciu).
Z rozpędu wzięłam się za "Uwikłanie". Wątek trochę jak u Agaty Christie, ale rozbudowane tło polityczne. Lokacja w Warszawie, z opisami, które poruszyły mnie, żyjącą od 26 lat na obczyźnie. I nagle akcja przenosi się na chwilę do domu na małej uliczce Młota. Przeżyłam wstrząs. Jest tam tylko jeden dom, blok, w którym mieszkałam przez pierwsze prawie dwadzieścia lat mojego życia. Szacki jedzie tą samą, klekoczącą, starą windą. Przeniosłam się w czasie w sposób doskonały. Ale kiedy skończyłam czytać, znowu coś nie dawało mi spokoju: skąd Kasia dowiedziała się tego złego o ojcu?
Trudno napisać powieść, w której nic nie zgrzyta. A wydawało mi się do tej pory, że akurat przy pisaniu powieści kryminalnych musi być łatwiej ze względu na ciągłe kontrolowanie ich logiki.

alt art
11 november 2014 at 11:10

dzisiaj o ósmej trzydzieści z nieznanych powodów wziąłem do ręki pierwszy tom prób montaigne'a w tłumaczeniu boya; a w nim zakładką karta hotelowa z jedenastego listopada 1983; hotel europejski w warszawie, pokój 358; w warszawie numery telefonów były sześciocyfrowe..

report

Jola Rawska (lilly)
11 november 2014 at 21:40

Zagadka. Próby wzięłam do ręki dzięki Szymborskiej. Zaowocowały wierszykiem: Ceremonia spotkania królów stoję w deszczu w głębi czaszki huczą słowa że nie teraz pora na nas na spotkania księżyc uciekł w głębię nieba za chmurami ciemno wokół noc ponura mnie osłania ty nie przyjdziesz wiem to przecież już od dawna bo odległość inni ludzie i chłód ciała by o śmierci i miłości znów rozmawiać trzeba wiedzieć kto ważniejszy ten się wzbrania więc czekamy już od wieków tak na siebie w ceremoniach zaplątani i w nadziejach gdzie ty jesteś nie wiem jeszcze a co gorsza może całkiem zapomniałeś o istnieniu „Jest to, powiadają, pospolity obyczaj przy spotkaniu takich władców, aby najznakomitszy był przed innymi w umówionym miejscu, ba, nawet przed tym, u którego zjazd się odbywa; a to dlatego, aby ten pozór świadczył, że to mniejsi odwiedzają większego i starają się o jego łaskę, nie zaś on ich.” Michel de Montaigne, „Próby”, Księga pierwsza, „Ceremonia spotkania się królów”

report

alt art
12 november 2014 at 09:54

jeżeli napiszę, że własnie ten fragment prób przeczytałem wczoraj rano, to nie zabrzmi zbyt wiarygodnie; dodam, że nie miałem ani zamiaru ni czasu na lekturę..

report

Jola Rawska (lilly)
11 november 2014 at 21:49

Dodałam ten wierszyk do poezji, bo jednak w takim formacie wygląda beznadziejnie.

report

Jola Rawska (lilly)
12 november 2014 at 18:19

alt art, tak, tak, najpierw te hotelowe numery, a potem ten sam fragment. "Prób" - czyżbyś chciał pisać powieść kryminalną? Tam wszystko ze wszystkim się łączy (albo powinno).

report

alt art
12 november 2014 at 18:23

nie będzie powieści kryminalnej, szatniarzowi resortu kultury nie uchodzi..

report

Jola Rawska (lilly)
12 november 2014 at 18:25

Toż pisać każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej :)

report

alt art
12 november 2014 at 18:31

szatniarzowi resortu kultury nie wolno zejść poniżej poziomu dzisiejszej lasagne bolognese..

report

Jola Rawska (lilly)
12 november 2014 at 18:51

Porozmawiajmy o wolności. Wolno, nie wolno... Mnie jest przyjemniej nie używać tych słów.

report

alt art
13 november 2014 at 12:07

jeżeli chodzi o wolność tom agnostyk..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register