10 september 2014

gdy łzy cięższe od kamieni

ludzie z pajęczyn targają za sobą kokony na smyczy
prowadzą zwierzęta z mgły
lepiszcza ściągają kamienie
toczą leniwie z patyków budując dom
a ja obcym ciałem pod językiem
nie grzech to przecież ani kara
w kokonie śpiący niewinni jak dzieci z nożami w krwawych snach
mgielne zwierzęta prowadzą wprost w mgławice
suche patyki anten jak włosy
zmyślają myśli
dzieci do piersi trzeba tulić
krwią własną napoić
własnym ciałem nakarmić
na krzyż się wbić
i pozwolić odejść


number of comments: 37 | rating: 15 |  more 

alt art,  

musi mgławica koński łeb w konstelacji oriona..

report |

nikt,  

przeraża mnie Twoja przenikliwość

report |

x,  

mądry ojciec. poruszający wiersz.

report |

nikt,  

dziękuję :)

report |

Aśćka,  

a wydawało się, że to już granica wszystkiego, a tu się okazuje, że za nią wszystko od nowa do następnej

report |

nikt,  

kto/co stwarza granice?

report |

Aśćka,  

wytrzymałość:)

report |

nikt,  

te fizyczne, chyba też

report |

Aśćka,  

tak to już jest z matkami i ojcami z Nędzników, zęba oddać

report |

nikt,  

a jeśli granicą nie jest matka i ojciec?

report |

Aśćka,  

chodziło mi raczej o tym, że miłość rodzicielska potrafi być bezgraniczna, przechodzi sama siebie, do utraty zębów:)

report |

jeśli tylko,  

a jeśli ma granice - to co, nie jest rodzicielska?

report |

Aśćka,  

jest,jest - ja tu nie o zdrowiu opartym na wyznaczaniu granic:)

report |

nikt,  

A jeśli Aśćko jest założyć, że to ta miłość rodzicielska, mogłaby być wzorem dla samego w sobie znaczenia słowa "miłość" i jedyną wykładnią tego słowa - wszystko inne, mniejsze, wszystko co wymaga czegoś w zamian miłością by nie było, ta miłość, która nie ma granic ani w postaci matki i ojca ani granicą nie będą utracone zęby, to wtedy jak bardzo byliby szczęsliwi ci, którzy kochają.

report |

nikt,  

Jesli tylko - do utraty zębów - to też granica. Zobacz jak bardzo rozdrabniane jest to słowo - miłość rodzicielska, miłośc braterska, miłość siostrzana, miłość przyjacielska, miłość kochanków, miłość małżeńska i każda z nich to miłość tak inna od pozostałych, że aż dziw, że wciąż mowa o czymś, co określa się słowem miłość. Czy to miłość więc, czy tylko marzenie o miłości? A może wymiana handlowa? Będę cię kochać odtąd dotąd apotem zniewidzę, bo dalej to jest właśnie nienawiść. Kocham Cię za to a za to nienawidzę.

report |

Aśćka,  

Tak Odysie (On też nazywał się nikt), sęk w tym, że matka i ojciec są ludźmi zdolnymi do miłości ludzkiej a zatem nieidealnej - czasowo takoż:) co oznacza, że warto się po prostu starać:) żeby było więcej szczęśliwości:)

report |

nikt,  

Czy zwyczajnie to, co nazywa się miłośćią to miłość czy tylko wzorce, kalki, stereotypy

report |

Aśćka,  

hymn do miłości św Pawła chyba całkiem nieźle naświetla problem - przy czytaniu warto odciąć od siebie wspomnienia weselnych bez, bo hymn jest mocno niebezowy

report |

nikt,  

błądzenie to też droga, ktora daje czas na przemyślenia i zastanowienie się.Jesteśmy ludźmi i kochamy po ludzku - inaczej się nie da :) Pytanie tylko co znaczy starać, bo właśnie ta rodzicielska - to dobry przykład, ona się często zwyczajnie nie stara, ona jest i wszystko co się robi to robi się z nią a nie dla niej - czy można ją nazwać nieidealną? ;)

report |

nikt,  

"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący." - i dlatego czasami mówię do siebie "ty cymbale" i wcale się na siebie nie obrażam

report |

Aśćka,  

miłość nieidealna wynika z natury ludzkiej, no nie ogarniesz, nie ogarniesz wszystkiego jak z widzeniem:) dlatego polubiłam bardzo hymn do miłości (zostawiłam te bezy za sobą i dopiero się wtedy okazało, że to z radosną piosnką o motylkach w brzuchu nie ma nic wspólnego) miłość rodzicielską wspomaga często natura, czasem takimże zakochanym warto powiedzieć, nie patrz tyle jak kocha mamę tatę ale jak traktuje przyjaciół i na czym opiera ten rodzaj miłości:) ten z wyboru:) a nie z krwi:)

report |

nikt,  

w samo sedno

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

a ja tu widze ekstrakt wymuszonych oczekiwan sterowanych z zewnatrz...

report |

nikt,  

przedstawianie tego co jest nie musi być receptą na to jak być powinno, cieszę się, że widzisz :)

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

bo trzeba zwierzę wyprowadzić, dziecko do piersi przytulić....widzę mechanizm działania w którym wciąż miłości tak mało...niestety... Ale wiersz dobry:)

report |

nikt,  

dziękuję, i cieszę się, że widzisz mechanizm, który niszczy :)

report |

Nevly,  

"ludzie z pajęczyn... a ja obcym ciałem... w kokonie śpiący... krwią własną... ciałem... na krzyż" ......... :))) dobry kawał poezji... ;)))

report |

nikt,  

dziękuję :)

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

Tak sobie czytam i myślę, że styl jakby Agnieszki z Doliny Issy, albo coś mi się wydaje:)

report |

nikt,  

Myślenie błędne, ale wielki dla mnie komplement :)

report |

Marta M.,  

kokony na smyczy trafiły do mnie bardzo...reszta również.

report |

nikt,  

dziękuję Marto M. :)

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

:) chyba jestem zbyt zaspana i za dużo się wydaje:)

report |

nikt,  

:)jeśli zaspanie po pięknym śnie to tylko pozazdrościć ;)

report |

Małgorzata Pospieszna-Zienkiewicz i Edek Pospieszny,  

no nie krwawe, bo noży w nich nie było:)

report |

nikt,  

to dobrze :)

report |

Towarzysz ze strefy Ciszy,  

poezja to czy proza... to jest cos...

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1