20 august 2022

poetry

Deadbat
Deadbat

Kantyczka dla nieumarłych

W hebanowo czarnej sali nieskończenie pełnej nieumarłych
co sprawia jednakże że jest całkiem pusta
stoją nieumarli

Nie wiedzą
co mają począć z dniem
który okazał się być ich ostatnim
Ani tym dzisiejszym
który po nim nastąpił

Zagubili duszę a tą małą resztkę miejsca po niej
dawno wyprzedali

To już nie ich są włości
obce są dla nich samych ręce ich i nogi
obce i złowrogie kości i wnętrzności
Tęsknią być może jeszcze powierzchownie
za możnością odczucia tej straty

Patrzą wciąż przez okno i wciąż wspominają
Jak ten wiar ich ranił
Jak to słońce ich rani
Jak ach ten świat ich rani

Lecz ten ból ich stał się tak nieważny dla nich samych
jak kropla deszczu w gwałtownej ulewie
A ich jedyną winą że patrzą przed siebie
a wszystko co widzą to własne odbicie
powtórzone tysiąckrotnie
i po tysiąckroć znienawidzone
nienawiścią bezbrzeżną bo niewyrażoną
i nieumarłą tak jak oni sami

Ja to treść każdej ich nieżywej myśli
Konstatują radość pełni do niej nienawiści
Do tego pustego alarmu w ich głowach
który im nie pozwala zapomnieć
że łatwiej im przyszło zabić siebie
niż nadzieję w sobie
I zamiast dać sobie pustkę i oddzielenie
zasypać w kurhanach i ból i rozdarcie
tkwią w rozdarciu i bólu nawet głębszym niż wtedy gdy
żyli
bez wiary w wygraną
wciąż stoją na starcie

Weronika
21 august 2022 at 09:20

Qui vigilans stertit... Mortua cui vita est, prope iam vivo atque videnti.

report

Deadbat
22 august 2022 at 10:18

"Hańba bowiem, pogarda i nędza dokuczliwa Równie od kwiatu życia człowieczą myśl odrywa, Jakby już poza śmiercią stał, chociaż jeszcze żywię. Ludzie zaś, w strachu śmierci tkwiący nieodstępliwie, Gdy chcą się zeń otrząsnąć i uciec gdzieś daleko, Gaszą namiętność bogactw krwi swych sąsiadów rzeką." :tamże.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register