Ditfurth - Sedlak - Tipler -
o Wszechświecie i o człowieku
ale też - i prowokowanie poetów
zwłaszcza tych - ciągle idących...
wieczny odpoczynek jest tylko dla kości
ruchliwość dziecka oddala horyzonty
jednak myślenie szybko dociera do granic
z pomocą przychodzi poeta
nie balsamista tylko neotrapista - on wie
że wystarczy się otworzyć - by pękła inercja
by poczuć własną duszę - amaranę -
zarzewie bliskości nadprzyrodzonej
amarana rozpoznaje bratnie spojrzenia
słyszy dźwięki muzyki sfer
czuje życia-strumienie i Nurt Omegi -
Źródło i Nieskończoność
istnienia człowieka
Janusz Józef Adamczyk
Londyn 2019/2020
Jesteśmy przejedzeni światłem.
report
Każde przejedzenie, to ociężałość, a zatem - i inercja, i coraz więcej grobów pobielanych, i coraz większa niechęć do neotrapistów; więc, bardzo gorąco dziękuję za punkt i Słowo. Pozdrawiam serdecznie. Janusz
report
Na moje oko, rośnie niechęć wszystkich do wszystkich, w tym do samych siebie. A stare bukłaki pękają z hukiem.
report
Efekt barku rozwoju duchowego! Właśnie dzień dzisiejszy ogłosiłem ŚWIATOWYM DNIEM DUCHOWOŚCI CZŁOWIEKA (wspierając to wezwanie moim wierszem "Spotkanie na skale", będzie on tutaj), ale nikt nie zareagował! Chyba mało kto rozumie, co się kryje pod pojęciem DUCHOWOŚĆ.
report
Weronika chyba ma trochę racji, tj. raczej co do formy niż co do treści. Dziś, wydaje się, są czasy na "lux in tenebrae". To jak teologia chwały i teologia krzyża.
report
Od pewnego czasu dostrzegam stronę oficjalną wszystkiego i tę nieoficjalną, czyli prawdziwą, a że tylko prawda jest ciekawa, więc zaczynam się jej (tej nieoficjalnej) coraz wnikliwiej przyglądać, dzięki czemu coraz wyraźniej widzę manipulowanie ludźmi.
report
Trudno mi się wypowiedzieć, bo chociaż śledzę różne głosy, to sam nie wszedłem tak głęboko. Pozdrawiam!
report
Mogę tylko napisać, że osobiście byłbym zdolny uznać to za dobrodziejstwo inwentarza wynikłe z przyrodzonej człowiekowi niedoskonałości i uznać dwa państwa Augustyna albo "Kościół na krzyżu". Dużo bardziej mnie pesymizuje fakt, że, jak to napisał de Montherlant: "dzisiejszy Kościół to pusty wazon, w którym pozostał zapach kwiatów. Nadchodzące pokolenia nie poczują już nawet tego zapachu." I tradycjonaliści nic na to nie poradzą.
report
Tak, zgadzam się Panie Faber, im większa kasa, tym brzydziej pachnie, a gdzieniegdzie to i siarką jedzie!
report
Chłop prowansalski do XIX w. troszczył się o ziemię i o Zbawienie. Nic innego mu do życia nie było potrzebne, żył w rytmie pór roku i kalendarza liturgicznego. Ale dzisiaj mamy inne czasy, to fakt. Ówczesny chłop to dzisiejsza klasa średnia. I nie wiadomo, co będzie jutro, za rok. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odzew.
report
Dzięki za Słowo i pozdrawiam serdecznie.
report