28 march 2014

diary

best ja
best ja

z dziennika snów

(...)przeniosłem się do miejsca w którym każda z rodzin miała oddzielny "dom" (domem prawdziwym był cały świat), ludzie byli zdrowi od dzisiejszych moralności (duchowo logiczni), dzięki czemu każdy działał zgodnie ze sobą, również dla dobra innych - taka społeczna utopia. Niebo w tym świecie było generowane sztucznie. O pewnej porze każdy musiał być w domu (jeśli był on za daleko prawo pozwalało na wejście do najbliższego). Na zewnątrz gasły światła, niebo zanikało, nadchodził "cień", wszystkie okna szczelnie zasłaniano(...). Sen zakończył się gdy przyszedł chłopiec, który stworzył coś co mogło stać się każdą rzeczą zależnie od woli właściciela. Gdy przedmiot trafił do niewłaściwych rąk zmienił się w chaos, cały świat stał się tym który znam.

alt art
28 march 2014 at 18:16

klucz leżał w definicji rodziny..

report

Ananke
2 april 2014 at 18:57

ciekawe i warte szerszego opisania opowiadaniem

report

ApisTaur
2 april 2014 at 19:00

łoł! prawieTruman schow //:-)

report

astrit33
18 july 2014 at 18:21

duchowo/logiczni, to mi zgrzyta jak sprzeczność sama w sobie, coś jak cyborgi, reszta ok to całkien reality show niedalekiej "przyszłości" ( doIIIxszt;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register