fdds
ALL WORKS Poetry (6) Diary (1) Graphics (1)
About me Friends (5)

31 august 2013

poetry

fdds
fdds

spacer po krematorium matrixów

jednomiejsce
 
dzień wypełnia niczym balonik
 
jak feniks popioły zrzucać
tchnienia i skóry by znów
uświadomić co najzwyklejsze
 
inkubujesz martwy monit
 
 
 
trzynastka także syjonsynem
 
zmierzch zagnieżdża kiepski humor
 
czego nie dostrzega oko znajduje sznur
quirky fucker takes me back
powiedział zabójca i wyciągnął linę
 
a ty jak martwy masz kolor
 
 
 
i won't let u loose
 
dobierać się jak nadruki i języki
 
parami
lepsze gotowe czeka w kolejce
niestety nie każdy zdolny nosić chrust
 
martwy iterator gna odpryski

alt art
31 august 2013 at 12:30

mówią, że róż; a ja kocham szarość; wachlarz z jej odcieni; choć i zmierzch lata, przecie..

report

fdds
31 august 2013 at 19:06

szarość bywa piękna ale i straszna

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register