22 september 2012

Kropkowanie zasz(y)łości.

Metafizyka. Fragment (nie)złudnych wierzeń.
Często dotykam chwilą gwiazdy nadziei.
Teleskopem do nieba. Orangutanem losu.

Bezosobowo dla codzienności. Granica między
nami. Dotyk. Słowo - słowo. Brak autopsji.
Wierzenie ludzi. Jako nas. Wierzenie nas. Jako ludzi.

Antidotum. Często nie sieje zauważenia.
Pogrubienie czcionki wskazuje na ważność.
Wykrzyknik rozkazem. Zaskakuje wielokropek.

Ty. Jako człowiek zagubiony. Gubisz kropki.
Nie za dużo? Co mogą oznaczać? Nie jesteś sobą.
Używasz myśli potocznych. Pierdolony slang.

Granica. Nie Nałkowskiej. Dzisiejsza powieść.
Życiem dla złudnych wierzeń. Kultur. Animozji.
Ziemia inaczej to... Filozofia. Życia. Ciebie.

Milczenie to złoto. Nie dla rozumowania.


number of comments: 34 | rating: 15 |  more 

Veronica chamaedrys L,  

...zaskakuje...:)

report |

Sandra Bożek,  

Mam nadzieję, chociaż raz... :)

report |

Veronica chamaedrys L,  

...zielonej soboty zatem...:)

report |

Sandra Bożek,  

Wzajem! :)

report |

Veronica chamaedrys L,  

...mowa jest srebrem, a milczenie owiec...:)

report |

Sandra Bożek,  

A czas nie leczy ran... Ów prawda :)

report |

Veronica chamaedrys L,  

...leczy...ale blizny czasami zostawia...:)

report |

Sandra Bożek,  

Zależy od losu... Blizny nie czasami zostawia, a niemal zawsze. ;) Zawsze jakaś różnica. :))

report |

Veronica chamaedrys L,  

...wtedy, kiedy stosuje contratubeks...niemal nie zostają:)

report |

Sandra Bożek,  

O-otóż to! :-D

report |

Jerzy Woliński,  

wykropkowanie życia wniezłym stylu:)

report |

Sandra Bożek,  

Dziękuję! :)

report |

Bazyliszek,  

a gdyby tak postawic przecinek, bedzie cdn:)))

report |

Sandra Bożek,  

Czasem znaki interpunkcyjne wznoszą taki kontrast, ot dlatego kropki. :)

report |

alt art,  

moje dwie kropki nie poznają Ci..

report |

Sandra Bożek,  

Jedna więcej, poznają.

report |

alt art,  

nie mam aż tyle..

report |

lajana,  

:) Czuję, że bardziej Cię filozoficznie przyciąga proza. Ciekawe obrazujesz, z pełnią przekonania. Nie wiem, czy wytrawni ;) znawcy sztuki wiersza nie mieliby uwag, aby tekst mocno zredukować, zostawiając istotne. :))

report |

Sandra Bożek,  

Jeżeli proza, to tylko poetycka. A nie sądzę, by można było ot tak, przerobić to na zwykłość prozy. Wiem, wiersz jest do bani, amen.

report |

AS,  

zostawiając istotne - lepiej tego nie można ująć; poezja to sztuka, w której autor musi wymyślić własny język i tym językiem opisać myśli czy emocje niemożliwe do przekazania w inny sposób; można zmierzyć szerokość rzeki nie mocząc nóg; w kwestii technicznej: nie stosuj metafor dopełniaczowych (fragment wierzeń, gwiazdy nadziei, orangutan losu i kilka dalej), ponieważ one - niezależnie od intencji autora, wprowadzają do tekstu swoje własne emocje i bardzo obciążają tekst; są czymś w rodzaju fotografi ślubnej na tle... trumien, które miały symbolizować dozgonny związek, a wyszło coś nie tak; zresztą - ojczyzną dopełniaczy jest liturgia szeroko rozumiana jako obrządek (znak pokoju, kielich zbawienia itd); ostatnio coraz częściej słyszy się je u polityków i w wielu przebrzydłych reklamach; Sandro - końcówka najleosza - pozdrawiam:)

report |

Sandra Bożek,  

Śmiem stwierdzić, iż ten wiersz tworzyłam w nowym stylu. Co za tym idzie? Ta "Twardość", którą opisujesz. Może użycie zdjęcia pary ślubnej na tle trumien jest przesadne. Taki kontrast. Jestem tylko człowiekiem, omylnym, niedoskonałym. Wiersz jest pierwszy w tej okazałości. A dopełniacze jednak są potrzebne. I mogą mieć dla mnie jakąś wartość, jako autora. Zwykły czytelnik niedokładnie trafi na sens tego, co poeta chce przekazać. A co do polityków. Słaba mowa. Oni się w tym gubią. Cenię sobie ekonomię słowną. Jednakże dziękuję za te słowa. Pozdrawiam!;)

report |

Darek i Mania,  

Zwykły czytelnik niedokładnie trafi na sens tego, co poeta chce przekazać " to zrób coś aby mógł trafić :)

report |

Darek i Mania,  

filozoficzne podejście :) ciekawe ( szkoda, że zdjełaś wiersz -moglaś lekko edytować )

report |

Sandra Bożek,  

Nie mogłam. Nie jestem w stanie. Nie lubię poprawiać czegoś w czasie, w którym pisze. Coś nowego. Nowotworowo.

report |

Sandra Bożek,  

W sumie, po co poprawiać, jak jestem "do niczego". Nie ukrywajmy. Powodzenia Darku. I dziękuję...

report |

Darek i Mania,  

żartujesz sobie ze mnie - piszesz ciekawie i wcale nie głupio -nie daj sobie wmawiać i pisz a edytować to zawsze można jeśli z korzyścią dla textu i czytelników :) pozdrawiam i czekam na więcej textów Sandro :)

report |

Sandra Bożek,  

Nie, nie, nie. Edytować, za lat dziesięć, nie w moich już rękach.

report |

Darek i Mania,  

idąc twoim tropem to pisząc najgorzej masz dużą szansę na uznanie czytelników, którzy znudzeni są jednakowo zawyżonym poziomem pisania i mniemania o swojej twórczości - moje już masz :)) a co do textu " dotykam chwilą w gwiazdy nadziei. Teleskopem do nieba" =? dotykam teleskopem nieba ciekawy jestem co by tu napisała Miladora i Issa ? głowa do góry i pisz :)

report |

issa,  

hm, Darek, napisałabym może, że gdyby to było moje, próbowałabym świadomie zwiększać dystans do tego, co napisałam. Bo, mam wrażenie, dawanie dłuższego czasu i jeszcze większej cierpliwości i uważności wierszom - mogłoby owocować pożytecznie. Np. była mi potrzebna dłuższa chwila, by zorientować się, że "orangutanem losu" to (chyba?) nie jest metafora dopełniaczowa. Wiąże się, zdaje się, z wcześniejszym: [...] dotykam [...] Teleskopem do nieba [a] Orangutanem [dotykam] losu. I trudność jednak raczej wynika z niefortunnej konstrukcji fraz niż z ułomności czytelnika. Ponadto w takim ułożeniu słów, logicznie rzecz biorąc, nic nie stoi na przeszkodzie, bym orangutana zaczęła uważać za odpowiednik teleskopu. Lub nawet /składnia nie zamyka mi drogi do takiego pomysłu/ myśleć, że orangutan to teleskop: teleskopem, orangutanem losu, dotykam nieba. Co może rzeczywiście dawać efekty komiczne, chyba niezamierzone. Mnie taki surrealizm nie przeszkadza, ale jeśli sama taki uprawiam, wpisuję w niego sama możliwość śmiechu i godzę się na nią. Nie umiem wywnioskować z tekstu, czy Autorka również przewidziała śmiech. No, ale nie jest moje:) Poza tym mam wrażenie, że tu publicystyka zdominowała lirykę. Jednak to: "Milczenie to złoto. Nie dla rozumowania" całkiem fajnie daje do myślenia:)

report |

Miladora,  

Tak na początek - "dotykam chwilą w gwiazdy nadziei" - dotykam czegoś, a nie w coś, czyli dotykam gwiazd, a nie w gwiazdy. ;) Rozumiem pewnego rodzaju ekwilibrystykę słowną, ale ona nie może mieć cech niegramatyczności, gdyż to jest pierwsze, co rzuca się w oczy. Jeżeli przekraczanie granic jest świadome, to dobrze używać kursywy. ;) Co do metafor - podzielam zdanie ASa i Issy. Że obciążają tekst, i że mogą odnosić czasem nieprzewidziany dla autora skutek. Wiele razy bywają ryzykowne i na pograniczu banału czy emfazy, dlatego unikałabym ich raczej w wierszach o podobnej konwencji. Bo wiersz jest twardy, ogrodzony kropkami jak murem i początkowe metafory, które już potem nie są stosowane w dalszej części, stają się dysonansem poetyckim. Gdyby to chodziło o zderzenie liryki z "publicystyką", jak to określiła Issa, to zrozumiałabym, ale tak nie jest moim zdaniem. To rozdźwięk wynikający z błędnego (jak dla mnie) użycia słów. Ale - wiersz rozumiem, a pointa jest bardzo dobra. Szkoda tylko, że autorka nie zamierza niczego poprawiać. Bo bez pracy nad tekstem nie dochodzi się do wyższego poziomu umiejętności. A pisanie tylko sobie a muzom w pewnym momencie może się sprzykrzyć, więc lepiej zadbać o to zawczasu. ;) No to dobrego, Sandro. :)

report |

Sandra Bożek,  

Odpowiem krótko: zamierzam.

report |




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1