Zmiana sposobu prezentacji
w dwudziestej długości geograficznej
wschodniej
(tout le monde)
pył naszych przodków
kwas meritum codzienności
paragraf dwudziesty
czarna w żyłach płynie krew tych
co za nic mają
klerykalizm
paląc szczątki swoich przodków
wysysając krew z krwi
delektując się smakiem żywego mięsa
wysysając mleko matki
zaczerpnęli nieświeżego
wychowania względem
samotności
dla siebie ukrzyżowani
nie mają monopolu prawdy
r e l i g i j n e j
słońce świeci
promyki ust twoich
rozpromieniają moje
póki razem
półnuty
ćwierćnuty
ósemki
melodie ulotne
złap mi powietrze
schowaj do słoika
i idź
w otchłań bezdenną
złap i idź
póki nie ma między nami
burzy z gradobiciem
apel
nie otwiera nadal serc
Majdan
ulica wilków
nie widzę
nie widzę własnego cienia!
ogień, żar, karabiny,
krzyże, pistolety, płacz dzieci,
niezrozumienie ludzi
nie ma czasu na litość
nadzieja
nie umiera ostatnia
a historia
m i l c z e n i e m
odkąd to
koła stają się kwadratowe
zwierzęta mówią ludzkim głosem
artyzm przejawia się
w kropce nad "i"
a telewizor nadaje
nieludzkie
komunikaty
w ciągłym biegu
żółw zachowuje
swój umiar
w mgnieniu oka
kryształ grzechu
przekazuje swoją
datę ważności
może to
nieszczęśliwa trzynastka
tworzy
szczęśliwości
dzisiaj mogę powiedzieć
(...)
--- full text ---
