Był zły na mnie. Często spotykam koty na polnych ścieżkach, a ten chciał mojej atencji. Pogłaskałam i powiedziałam mu, żeby wracał do domu i się obraził. Ponieważ te koty to coś zwyczajnego u nas (na polach jest pełno myszy) i raczej każdy ma dom. Poniewczasie dotarło do mnie, że ten mógł być porzucony po długim weekendzie. Wróciłam, ale go już nie było. Mam nadzieję, że jednak nie jest bezdomny. Poprzez tytuł chciałam wyrazić koniec kolorowej, zachwycającej polskiej jesieni. Większość liści, jak na obrazku, tylko na ziemi, a na drzewach zostały już te najwytrwalsze :)
Cóż ty kocie, tak jesienią?/ gdy ja we łzach tonę cała/ liście złotem się wciąż mienią/ jak żem starsza, taka mala/ Eh jesienie, piękne takie/ czemu smutkiem nas tulicie/ znów rozstanie byle jakie/ choć w popiele tli się życie ;))
mina jak u lwa :))
report
Był zły na mnie. Często spotykam koty na polnych ścieżkach, a ten chciał mojej atencji. Pogłaskałam i powiedziałam mu, żeby wracał do domu i się obraził. Ponieważ te koty to coś zwyczajnego u nas (na polach jest pełno myszy) i raczej każdy ma dom. Poniewczasie dotarło do mnie, że ten mógł być porzucony po długim weekendzie. Wróciłam, ale go już nie było. Mam nadzieję, że jednak nie jest bezdomny. Poprzez tytuł chciałam wyrazić koniec kolorowej, zachwycającej polskiej jesieni. Większość liści, jak na obrazku, tylko na ziemi, a na drzewach zostały już te najwytrwalsze :)
report
koty, jesienie i my - wszyscy odchodzimy...:)
report
Cóż ty kocie, tak jesienią?/ gdy ja we łzach tonę cała/ liście złotem się wciąż mienią/ jak żem starsza, taka mala/ Eh jesienie, piękne takie/ czemu smutkiem nas tulicie/ znów rozstanie byle jakie/ choć w popiele tli się życie ;))
report