rafa grabiec
ALL WORKS Poetry (583) Prose (6) Diary (21) Photography (96) Graphics (21) Books (1)
About me Friends (8)

4 june 2012

prose

rafa grabiec
rafa grabiec

powroty


6.17. Deszcz. Wszedłem i nie wiem co dalej. Deszcz. Całą drogę powrotną z roboty lało. Deszcz. Odcinek od parkingu do drzwi wejściowych pokonałem biegiem. Deszcz. Przemokłem mimo to. Gdzieś czytałem że. Deszcz.  Naukowcy stwierdzili, że nie ma znaczenia czy biegniesz czy idziesz w deszczu. Zmokniesz tak samo. Nieważne. Za oknem deszcz. Rzadko kiedy mogę spać. Nad ranem. Po robocie. Deszcz. Nie muszę  ścielać łóżka. Bóg nie ma nic do tego. Deszcz. Jest jeszcze stół i krzesło. I jeszcze jedno krzesło, służące za kwietnik. Rośnie bonzai. Deszcz. Bombarduje parapet. Chce ze mną gadać. Nie mam ochoty na nic. Myślę. Deszcz. Na chwilę wracam do wczoraj. Deszcz też był obecny. Jest obecny od dłuższego czasu i meteorolodzy nie wiedzą co z nim zrobić. Zmiany są nie potrzebne. 6.53. Zza ściany słyszę sąsiada. Klnie od rana na parszywość świata. Za chwilę włączy radio. Włączył. Deszcz. I nie muszę wychodzić. Deszcz daje bezpieczeństwo. Nie muszę patrzeć na ludzi. Deszcz daje spokój. Idę do kuchni. Otwieram przyjaciółkę lodówkę. Piję zimne mleko. 5-6 łyków. Wystarczy. Nalewam mleko do miski. Zamykam lodówkę. Wynoszę miskę przed drzwi. Kot jak zgłodnieje to przyjdzie, bo deszcz. Wracam do pokoju. Kładę się na łóżku. Zamykam się. Nie słyszę deszczu. Hałas miasta połknął kolejną ofiarę. Nie słyszę nic. Już cisza. W moim śnie. Jest cisza.

ALEKSANDRA
4 june 2012 at 12:54

Deszcz daje czasem poczucie bezpieczeństwa, daje usprawiedliwienie, można legalnie leniuchować, spać, pić, jednak tylko wtedy, kiedy nie musimy...wyjść:)

report

Magdala
4 june 2012 at 16:00

"ścielić", kładę się, bez "na łóżku" o to raczej oczywiste, gdybyś kładła się na dywanie, to tak. lubię deszcz jak diabli, bo nie widać zmarszczek :))))))) ściskam serdecznie Rafał.

report

Magdala
4 june 2012 at 21:58

"ścielić", kładę się, bez "na łóżku" bo to raczej oczywiste, gdybyś kładł się na dywanie, to tak. lubię deszcz jak diabli, bo nie widać zmarszczek :))))))) ściskam serdecznie Rafał.

report

rafa grabiec
4 june 2012 at 22:05

jak oczywiste to trzeba coś z tym zrobić;). dobrze że czasem pada, bo można coś naskrobać;)) dzięki za czytanie.pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register