10 may 2013

diary

rafa grabiec
rafa grabiec

trawnik

a tak w ogóle, to dzień dobry. wymarz moje odwroty. najczęściej jestem przecznicą. możesz skasować mnie jak bilet. to nie jest trudne, wystarczy pin. cztery cyfry do orgazmu. wychodzisz do szkoły. buziak. tfu. mam dość tego kochania. mamo. tato. butelki. pociągi nie dają temu miastu ciszy. wymykam się dzięki spadochronom. mogę odbić się w lustrze. z trampoliną rozmawiam na przekór klientom. znów dzwoni telefon. halo. halo. kto mówi. halo. piiiii

alt art
11 may 2013 at 13:41

dobry wieczór..

report

rafa grabiec
16 may 2013 at 11:32

guten night ..

report

Sabi
11 may 2013 at 14:38

dzień jak co dzień... zawirować się idzie

report

rafa grabiec
16 may 2013 at 11:32

szału nie ma jest dziennik

report

Magdala
15 may 2013 at 14:53

miodzio! rozpieprzenie cudne :))))

report

rafa grabiec
16 may 2013 at 11:33

poczułaś to rozjebanie codzienności. dzięki

report

Magdala
16 may 2013 at 20:20

Rafał, uczyłeś mnie czytać wiersze! możemy się w końcu przyznać :)))))

report

rafa grabiec
17 may 2013 at 09:48

:) uczuliśmy się od siebie wariować na punkcie pisania i to wszystko procentuje, tak mi się wydaje:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register