26 november 2015

diary

zuzanna809
zuzanna809

Synowa

Witaj w rodzinie!
Jesteś śliczna,
zgrabna, mądra.
 
Kto mógł wymarzyć
dla naszego syncia
tak wspaniałą żonę?
 
Uff! I po ślubie!
Teraz wespół zróbmy
z niej
 
potwora

Damian Paradoks
26 november 2015 at 22:01

niby każda potwora znajdzie swego amatora a teściowej nikt nie zechce ;)

report

zuzanna809
26 november 2015 at 22:20

... hmm... bywają wspaniałe teściowe i wredne synowe... Ten tekst dedykowany jest...Mamusiom, które z żadną kobietą u boku Ukochanego Syncia nie umieją się pogodzić... ... Bo se uchowały skarb i ktoś go skradł! Dziękuję, Damianie!:)

report

Damian Paradoks
26 november 2015 at 22:30

nie matka a jej wrodzona zaborczość jest temu winna. Choroba nieuleczalna ;) a gdy tego dorzucisz fakt że wiele matek wychowuje swoje dzieci z myślą że dzieci odpłacą prowadzi w ślepy zaułek :)

report

zuzanna809
26 november 2015 at 22:47

Ależ oczywiście! W taki ślepy zaułek jest prowadzonych większość ludzi... Nie zdając sobie sprawy z tego, że są chorobliwie uzależnieni od swoich matek - opiewają je na wszelkie sposoby... Wystarczy wejść na Truml w maju...Mam niestety wrażenie, że żadna matka nie jest tak święta, by nie wyrządzić dziecku krzywdy. I rozumiem tę matkę... Wg. psychologów musiałaby być świętą, żeby sprostać wymaganiom dziecka... Ale trudno mi zrozumieć wredne teściowe...Nie... tego nie mogę pojąć....

report

Damian Paradoks
26 november 2015 at 22:57

potraktuj teściową jak tę z przysłów i przywar niezliczonych, zrób pirueta i ustaw się jak trzeba ;)

report

zuzanna809
26 november 2015 at 23:01

... to się nadaje do leczenia psychiatrycznego. Jeśli żona jest zła, jeśli się zaiste pobłądziło, to mądra matka ... może tylko współczuć. Niestety, często bywa tak, że to ona uświadamia szczęśliwego syna, że jest... nieszczęśliwy...:(

report

jeśli tylko
26 november 2015 at 23:20

Teściowa i matka to dwa końce tego samego kija. Jesli nie jest dobrą teściową, to nie była dobrą matką. A synowe.. też swój spryt mają. Co jeszcze przede mną :)

report

zuzanna809
27 november 2015 at 02:57

Jeślinko - :) Synowie albo odcinają się od mamusi - w takim sensie, że nie pozwolą na jej zbytnią ingerencję we własne życie - albo słuchają jej i ...O! nawet, gdy się nie zgadzają... to mimo wszystko podświadomość powoduje,że coś zaczyna się psuć...To jest powolny i zwodniczy proces... Mam nadzieję, że nigdy tego nie zaznasz... Ja też nie wyobrażam sobie, żebym wybrankę mojego syna miała wypunktowywać... jakakolwiek by nie była... Jeśli syn będzie niezadowolony, to jego wybór. I uszanuję to tak samo, jak uszanowałam tamten wybór. To on ma być szczęśliwy. A nie uszczęśliwiać mnie. Moje szczęście zależy ode mnie...:) Tak, jak jego od niego - nie mam zamiaru bronić żadnej ze stron - nie jestem adwokatem... I masz absolutną rację - dobra matka, to dobra teściowa,::)

report

jeśli tylko
27 november 2015 at 10:28

ja miałam dobrą teściową, życzliwą, ale gdy widziałam jak wtrąca się do córki (z życzliwości przecież) to wymyśliłam sposób, jak jej powiedzieć, że do mnie tak nie może. Zrozumiała błyskawicznie.Co ze mną będzie - to się okaże. Najgorszt to taki synek, co się chroni u mamusi. A znam i takiegp co był trzymany na smyczy i dopiero jak miał 50 to się wyrwał i przestał być kawalerem (w tym celu uciekł do innego miasta. Różne są losy.. A co mnie czeka - sama nie wiem :)))))

report

zuzanna809
27 november 2015 at 21:41

... :) Biedak musiał uciec, żeby w wieku 50 lat zacząć żyć... Jeślinko, kto z nas wie, co go czeka... mogę się tu mądrować, a później zostać książkową teściową... z życzliwości...:):):) Oby nie...:)

report

zuzanna809
27 november 2015 at 23:19

Jeślinko. przypomniała mi się znajoma, która niedawno z radością opowiadała, że jej syn się żeni. Później, kiedy jej gratulowałam, wzniosła oczy do nieba i odpowiedziała:"Phi! Nie ma czego, a raczej... kogo!"....Byłam nieco zszokowana...:(

report

jeśli tylko
27 november 2015 at 23:52

brrr....

report

Ania Ostrowska
27 november 2015 at 17:26

między nami kobietami :)

report

zuzanna809
27 november 2015 at 21:49

... Aniu - bo my ponoć nie z Marsa...:) Swoją drogą, to żal mi tych Teściowych... Jakie męki muszą przeżywać podczas rywalizacji z synową...jak się muszą spinać, żeby posmażyć lepsze kotlety!:))) Pozdrawiam ciepło.:)

report

Ania Ostrowska
28 november 2015 at 00:21

myślę że zazdrość matki o syna, który zakłada rodzinę jest tak samo naturalna jak niechęć ojca do "konkurenta" w postaci wybranego ukochanej córeczki tatusia. Nie można dać się zwariować i zaprzeczać temu, co jest. Jedynie albo aż trzeba to mieć pod kontrolą. Mam dwóch synów na wydaniu więc to nie jest dla mnie wymyślony problem. Czy uda mi się zaprzyjaźnić z synowymi? Nie wiem. Myślę, że to długa droga

report

zuzanna809
30 november 2015 at 22:09

...Aniu, a nawet gdyby Ci się nie udało - to co? Z synowymi można się przyjaźnić lub nie, obowiązku kochania też nie ma...bo niby skąd? Dla mnie miarą dobrej synowej jest to, żeby syn był z nią szczęśliwy. Jeśli synowa ewidentnie krzywdzi syna, to też raczej nie należy się wtrącać na zasadzie podkopów...Sam wybrał...Niech się teraz wykaraśka, jeśli mu tak bardzo źle... Jeśli chodzi o Tatusiów, to zgadzam się - bywają...ale to chyba rzadsze okazy...:):):) Aha, Aniu - mi ta zazdrość wcale nie wydaje się naturalna... wręcz - nienaturalna... niestety....

report

zuzanna809
1 december 2015 at 00:04

... mimo wszystko, Aniu... jestem dobrej myśli co do nas, jako przyszłych ...teściowych.:):):)

report

Teresa Tomys
27 november 2015 at 18:32

Ojoj! Po co, skoro taka dobra...

report

Teresa Tomys
27 november 2015 at 18:33

mądre mamusie - myślą - nie mówią.

report

zuzanna809
27 november 2015 at 21:52

... ano, Tereniu, właśnie - po co? Oto jest pytanie! :)

report

Nevly
28 november 2015 at 00:28

:)))... dobrze to uchwyciłaś Zuzalko... ale to działa w obydwie strony... :)))

report

zuzanna809
30 november 2015 at 22:36

... Nevly - przede wszystkim dzięki za super zdrobnienie - Zuzalko:):):) Oczywiście, że masz rację - to działa w obie strony...Co prawda nie sporządzałam naukowych statystyk, ale z moich prywatnych wynika, że zjawisko to częściej występuje w relacji: synowa - teściowa, zwana niegdyś świekrą....(ta nazwa zawsze budziła we mnie niesmak...) Najczęściej moi znajomi płci męskiej chwalą teściowe i nie mogą pojąć złośliwych kawałów na jej temat... Ba! Czasami wręcz je kochają! I więcej niedobrego mają do powiedzenia o własnej żonie...:( Może się mylę( i zresztą - obym!), ale ta sytuacja jest jeszcze mniej zdrowa...Bo taka teściowa bywa nadgorliwa i świadomie lub podświadomie pragnie być kochana przez zięcia czasem pomimo wszystko... To jest też sposób nielojalnego wtrącania się w małżeństwo, z tym że w zupełnie innej formie...:( I biada takiej żonie, która z jednej strony ma zazdrosną świekrę, a z drugiej - własną mamę, kochającą ponad miarę jej męża....:(

report

xyz
28 november 2015 at 18:29

i tak coraz więcej mutantów ... jeden w te czy w temte, ratunku już nie ma i nie będzie ;))

report

zuzanna809
1 december 2015 at 00:02

...Zoi

report

zuzanna809
1 december 2015 at 00:06

... ktoś wcina moje komentarze. Smacznego, proszę Pana!

report

xyz
1 december 2015 at 15:04

hej zuza!! mamy ukrytego łobuza ! ;)) przeczytałam wiadomość, pozdrawiam ;) ps. a może to teściowa zakłócenia robi ;?

report

zuzanna809
7 december 2015 at 22:31

...Zoi

report

Bazyliszek
1 december 2015 at 17:52

mialem zuzannko potobnie, tesciowa na tak, ex no wlasnie ex :)))

report

zuzanna809
7 december 2015 at 22:31

...Bazyliszku... większość ma chyba podobnie w najróżniejszych wariantach... o losie!:)))

report

zuzanna809
7 december 2015 at 22:33

... a łobuz dalej swoje...nie śpi chyba w ogóle...:(((

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register