|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (266) Prose (3) Diary (39) Photography (207) Graphics (37)
Postcards (16) Handmade (4) About me Friends (58) | |
Płacze zanosi się i kaszle
zaledwie osiem ma miesięcy
pijany ojciec szarpie targa
wypadło z wózka na posadzkę
zamilkło cisza już na zawsze.
Już od tygodnia trwa libacja
odór fekaliów i wymiocin
matka wyłącznie się odurza
pod stołem leży słabe głodne
nie umrze lekko ani godnie.
Dzielnica stara, tłum śmietników
gdzie flaszek, puszek jest bogactwo
ma drobne ręce lecz wyciąga
zbiera dla ojca grzeczne dziecko
zbyt mało jest dziś będzie wpierdol.
Nie chcesz mieć dzieci to uważaj
zbyt trudne chyba to zadanie
wytnij lub podwiąż nie zabijaj
sumienia słyszysz ciche łkanie.
ehh...mogę się tylko podpisać pod Twoimi słowami...a na ten temat,to ja już nie mam siły...serce pęka...brak słów... :((
report
tak brak słów, serce jedynie krzyczy
report
niechciane dzieci! niechciane marzenia! niechciana rozpacz!
report