I upadały anioły,
tak ciężkie od własnych
słabości,
ich krzyk wyrywał się
ciszy,
głos tonął w smolistej
żałości.
I ziemia po nich płakała,
ulica nimi krwawiła.
A chwila zdawała się
pytać
czy dla nich na pewno
wybiła?
I upadały anioły,
wieczną sprzecznością
rozdarte.
Pragnąć wciąż jeszcze
czy przegrać?
Ostatnią odsłonić
kartę.
zgubiła je wolna wola... świetny wiersz!
report
"Angels fall first"
report
Nightwish
report
dokładnie :))
report
lubię o aniołach, choć to niby bardzo wyeksploatowany temat w poezji a ja lubię i podoba mi się:)!
report