ALL WORKS Poetry (7)
About me

22 february 2012

poetry

jarek kozikowski
jarek kozikowski

na starość

siedzimy otuleni dymem z papierosa
pijąc codzienność w kieliszkach od szampana
z zewnątrz wyglądamy jak boskie niebiosa
w środku zdławieni starzy jak kasza gryczana

marazm przygniata radości do ziemi
spaczeni przełykamy lata utopijnych żądzy
toast za resztki chleba życiowej jesieni
na pohybel dobra które wokół błądzi

z czeluści pokoju nutka wrażliwości
ktoś śpiewem zaczyna pisać ,,list do M,,
sentyment przesłania w środkach naszych gości
na starość i noc staje się dniem

wypijmy po lampce za etap zamknięty

wypijmy za czasy burzliwych dusz
urodzeni gniewni teraz spokój święty
na koniec amen i już.

alt art
4 november 2013 at 12:49

a starość, to od ile circa liczysz..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register