ciebie już niema tylko czarna wstęga
modle sie w słońcu i pluje na ziemię
tańczę jak biały Indianin
jestem słodkim brutalem
jestem w piekle za ciebie umarłem
modle się za zmarłych w niebie
w blasku księżyca nadziei
moja anarchia u twoich stóp
nurkuję pod twoją skórę
płonące dwa serca
spalona na popiół wiara
powracając do korzeni snów
gdy jestem w tobie
rozstaje sie z Bogiem
to pierwsze wtajemniczenie
by powrócić do niego przez
przekleństwa i krok w przepaść
do przebudzenia
drogi konradzie niewiem czy ejstes z PIS czy z PO ale twoje puste gadanie to marnowanie mojego cennego czasu i nie myl buntu z rzeczywistoscia - bez taleciem musisz byc wielkim ale rpzynajmniej badz czlowiekiem
report
twoje wywody są na marne bo niemasz sam nic do powiedzenia a nerwy trzeba i tak trzymac na wodzy czego ci zycze - reszta bez komentarza bo szkoda słów na takich jak ty
report