zapragnęła pewna trzpiotka
chwycić pióro trzasnąć gniotka
długo tekstem się bawiła
na portalu zamieściła
dajże pożyć naszej dziatwie
bo od wczoraj już się martwię
by nie umarł poliglota
raptem kiedy czyta gniota
wers się kładzie rym umyka
coś tu nie gra coś nie tyka
umrze słuchacz zwiędnie ucho
przyjdzie cisza będzie głucho
portal kirem się okryje
gruchną dzwony kot zawyje
zatem prośba moja miła
byś się tekstem nie bawiła
powiem krótko powiem jasno
lepiej spróbuj upiec ciasto
popracujesz głową palcem
nie powstydzisz się zakalcem
proszę ciebie jako pierwszy
może raczej nie pisz wierszy
lepiej zostać już atletką
niźli kiepską wierszokletką
hahahaha :D to o mnie! :))))
report
ale kiedy ciasto z pieprzem/ mówią biednej- idź pisz wiersze;)
report
he, he....
report
:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Trzpiotka była moja ;)))
report
a nie mówiłam, że o mnie? :>
report
Niezła satyrka, Mark. :))) Ale sądzę, że delikatna i z umiarem w porównaniu do czegoś, co Cię zainspirowało. :))) Jako czepialska - oczywiście przyczepię Ci się, ale do drobiazgów sumie. ;))) - "bo już teraz tu się martwię" - nie lepiej "bo od wczoraj już się martwię"? / - "już nie próbuj/już atletką" - można "może raczej nie pisz wierszy/lepiej zostać już atletką" - jak Ci się to widzi? :) Miłego - ubawiłam się. :)))
report
Tak będzie zgrabniej poprawiłem dzięki Mila
report
:)))
report
człowiek ma niezbywalne prawo do swojej małości..
report