22 february 2012

poetry

somebody man
somebody man

Ona

kobieta płód przykurczone pół życie embrion
która gdy dorośnie może zostać królową ulic

kobieta dziecko kurwiszon udający niewiniątko
nimfetka spoglądająca pełnym słodyczy wzrokiem
zdolna sprowadzić bezbronnego mężczyznę na manowce 

kobieta deszcz roniąca łzy z powodu utraty
dziewictwa z kilkoma kolegami z podwórka
usiłująca swoją rozpaczą zmyć grzech kurestwa
kobieta zwierzę dzikuska której się wydaje że jest
mężczyzną że to w jej drobnych dłoniach tkwi
klucz do przyszłości gówno wiedzący babsztyl
(i tak każda potrzebuje mężczyzny niekoniecznie
uprzejmego miłego zrównoważonego czy bydlaka) 

kobieta będąca przedmiotem meblem kuchennym 
czy sypialnianym rzeczą pozornie użyteczną
jej łono które jest przetrwalnikiem macica
którą można ot tak wynająć na czas
inkubacji naszych rozwianych z nastaniem
dnia złudzeń-łuski spadają z oczu na usta

kobieta anioł skopana przez wstawionego męża
mimo dwóch wybitych zębów i złamanego nosa
uśmiechnięta a usta pełne krwi smakującej
bezgraniczną miłością przetaczaną przez organ
nieugięty-serce- każącą jej przełknąć gorzką pigułkę
konieczności co z tego że wbite w płuco żebro
odbiera oddech przecież trzeba posprzątać i wynieść
śmieci w szczególności puste butelki i puszki

kobieta demon sucz wszeteczna z rozrzuconymi
niedbale udami mężczyźni(trzej)którzy dali się
nabrać zaglądający ciekawie w te gościnne progi
u zejścia ud wargi(cztery)łakome nabrzmiałej
męskości wyłamujące się z roli magazynu nasienia
w rezultacie zachodzące w stan w którym tylko
zabieg odwraca przykre następstwa poród
(nowe życie ktore nie jest takie znowu nowe
to my wychodzący z kobiet z ich ciepłego przytulnego
wnętrza jesteśmy nowi życie trwa z nami czy
bez nas i tak po okręgu się toczy)

kobieta matka bezwzględna wobec wrogów jej
potomstwa osłaniająca swoje twory własnym ciałem
czekająca w kolejce po zasiłek rodzinny
w wolnych chwilach pracująca na dwóch etatach

kobieta naiwna bezgranicznie wierząca swojemu
mężowi i najlepszej przyjaciółce notorycznie
używanej na małżeńskim posłaniu krzyk protestu
za cichy by stać się buntem stłumiony dłonią jęk 

kobieta spełniona o błyszczących tęczówkach
najlepiej niebieskich ewentualnie szarych lub czarnych
połyskliwych włosach i jędrnych pośladkach
obiekt odrzuconych westchnień syta miłością 

kobieta i mężczyzna w kokainowym ciągu
roztaczający nietrzeźwe wizje przed swoją wybranką
ona patrząca na jego warictwa czułym wzrokiem
przytakująca mimo niedorzeczności jego rozważań

kobieta zabawka narzędzie w rękach męskiej pychy 
przedmiot pożądania gadżet przewieszony przez 
ramię lub klęczący między nogami innym
razem rzucony na stół szafkę niekiedy parapet
przewieszka brelok kluczyków od mercedesa 

kobieta czystość która ma krótsze stopy tylko
po to by stać bliżej zlewozmywaka lub
pochylona nad wiadrem z tłustymi  pomyjami

kobieta wygasła obwisłość skóry wokół oczu
ust piersi tego co z nich zostało menopauza
bezwzględna dla jajnikow i macicy jej 
słabnące libido i jej przeciwieństwo

kobieta krwawiąca cyklicznie menstruująca 
gdy tylko nie zostanie zapłodniona ze
wściekłością chwytająca się za pusty brzuch
tknięty kolejnym paroksyzmem miesięcznego
bólu patrząca ze wzgardą na mężczyznę 
po wasektomii leżącego u boku lub
pośpiesznie zbierającego się do drugiej
-o niebo lepszej-żony i domu którym
jest przyczepa kempingowa pod którą leży

kobieta denat nadpsute mięso i pies wykopujący
skradzione żebro by móc je aportować panu...

Antywar
22 february 2012 at 16:13

geniusz poezji natury kobiecej:)

report

somebody man
22 february 2012 at 16:40

geniuszem bym siebie nie nazwał ale cieszy że się podoba

report

Dżej dżej
22 february 2012 at 16:45

Za długie, sporo literówek i jakoś po drugiej zwrotce straciłam zainteresowanie. Miłego...

report

somebody man
22 february 2012 at 17:00

sorki za literówki ale klawiaturka stara i nie zawsze łapie...

report

Emma B.
22 february 2012 at 16:50

ciemna strona psalmu, antypsalm, nie wiem czy zdobędzie popularność na przeciąg 3000 lat

report

somebody man
22 february 2012 at 20:24

emmo zabawna kobietka ale nieco opóźniona w rozwoju i zapatrywaniach na sztukę.sztuka moja droga poszła swoją drogą a ty nie masz na to najmniejszego wpływu. możesz tylko pykać te punkciki zza swoich skrzydełek.Wojaczek(w żadnym razie się z nim nie równam-gdzie mi do poety)też miał znieistnieć a tu widzisz... jak twoja sztuka która jest tylko pisaniem tego co już było napisane i nie jest tak naprawdę niczym nowym może w ogóle aspirować do miana zdobywającej jakąkolwiek popularność? oceń wartość literacką utworu wykaż błędy.teksty typu"ciemna strona psalmu..." są żałosne i nazbyt metafizyczne zwłaszcza na twoje skromne możliwości. :)

report

somebody man
22 february 2012 at 16:55

jebać poularność

report

Szel
22 february 2012 at 20:28

dobre kobiece studium...z pewnoscia kogos zainspiruje do napisania meskiego_ milego:)

report

somebody man
22 february 2012 at 20:33

tam jest trochę o mężczyznach jak się przypatrzysz

report

Emma B.
22 february 2012 at 20:57

Wycofuję się z ocenia twojej poezji - zostawiam to specjalistom. W dawnych czasach giermek walczył z giermkiem, a szlachcic ze szlachcicem. Pojedynkuj się na topory. Ja wolę szable i miecze i zachowane reguły gry bez obrażania, ale zabarwione dowcipem ;)

report

Emma B.
22 february 2012 at 21:41

nie wiem wydawało mi się, że przesadziłam z tymi wywodami, kobieca godność to takie demode, nie wiedziałam, że ktoś zdążył to przeczytać, a czy autor wiersza ma o tym pojęcie skoro tak się tutaj puszy swoją oceną kobiecego jestestwa, może niektóre panie pasują do jego definicji, tylko czy to jest ta lepsza strona nowoczesności? Dla mnie nie

report

somebody man
22 february 2012 at 22:35

emmo zachęcam wciskaj minusiki-pragnę

report

budleja
23 february 2012 at 09:15

bardzo dobry tekst ukazujący portrety wielu kobiet, aż do wyczerpania tematu zawierający wiele refleksji, dziwię się kto Ci tak zaszafował minusem, bardzo mi się podoba, szkoda, że nie mogę dac więcej plusiczków:))

report

RENATA
24 february 2012 at 23:53

tak portrety kobiet prawdziwych smutne żałosne i mamy tu dziwki z ulicy i matki żony i kochanki ..młode i stare pewnie samotne i nieszczęsliwe ale mimo wszystko potrzebujące mężczyzny ile ich jest wśród nas?/ niedocenianych ?jako podgatunek ?mocny w wyrazie ale pewnie taki miał być wyraz ...

report

somebody man
24 february 2012 at 23:54

celna uwaga

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register