wczorajszy nowotwór
dziś mi się zezłościł
i szarpie
a ja skrobię ścianę paznokciem
by dać upust
kłębowisku odczuć
pomału zdycham
wczorajszy nowotwór
dziś mi się zezłościł
i szarpie
a ja skrobię ścianę paznokciem
by dać upust
kłębowisku odczuć
pomału zdycham
niezle naskrobales _milego:)
report
nie pisz proszę takich rzeczy, możesz kogoś bardzo zranić, to nie jest zabawne:))
report
ten tekst nie powstał dla jaj i jest w nim nadzieja popatrz- nie o ból tutaj chodzi ale o to że zdycham pomału więc jest jeszcze szansa-pomyśl
report
To chyba dla Twoich jaj jest zabawne :))
report
nie bardzo rozumiem ten komentarz przecież napisałem że nie dla jaj zresztą interpretację macie jak na dłoni
report
też nie rozumiem tych komentarzy o jajach :/, każdy ma swój styl umierania, ale widać ludziom potrzeba patosu, wzniosłości... w raku płuc nie ma nic wzniosłego, a branie na litość? teraz się ciśnie "no bez jaj", to tak jakby po lekturze "elegii o chłopcu polskim" powiedzieć - pieprzy o wojnie, a u nas spokojnie
report
skoro to co mówię jest durne, to znaczy, że i ja jestem durny, a teraz jeszcze głupi - chyba czas oddać świadectwo ukończenia przedszkola
report
A ja to biorę, Man. :) I rozumiem to "zdychanie" na końcu. To bunt, którego nie ma w "umieraniu". I jednocześnie protest przeciwko samotności w śmierci, bo ze "zdychaniem jak pies" się kojarzy, w czym jest więcej goryczy niż w odchodzeniu. Dobrego :)
report