Poetry

tomislaf
PROFILE About me Poetry (12)


7 february 2012

Marność

byłoby miło
dotknąć Twego ciała
by było
 
nadstawiasz ucho
poruszonych strun wyskakują
dźwięki
 
nie chcę czekać
sukienkę rozrywam
strzelają guziki
w podłogę
 
powoli
teraz
 
z zamkniętymi oczami usta
niby nieśmiało
przybliżam 
 
kreuję
falę dreszczy
wszędzie
 
oddech szybki
Twój
ciężki
 
cała
pod jedwabną pościelą
wijesz się
w eksplozji
 
mówisz coś
nie słucham
 
wychodzę odwrócony




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1