1 january 2012

poetry

Alutka P
Alutka P

sumiennie II

kiedy nie mogę spać to nieszczęście
podwójne szpary oczu błyszczą
kiedy drży rozgrzane powietrze
zaczynam pływać tam i z powrotem

krok za krokiem - kuchnia
szklanka mleka zamiast łóżka
słone prześcieradła na wietrze
dygocze niechciany strach

trach babkę w piach i na dwoje
łatwiej było unieść
z jednego nie naleję
nad rozlanym w płacz nie będę uderzać
twardą głową w miękki mur

przychodzi nie w porę
przedmiot w rodzaju męskim
a pierwiastek żeński - posiada
nijak zszyłam nogawki naszych myśli

nie śnij tylko poczuj
wydarta roślina nie roślina
grunt się osunął na wielką głębokość
nie patrzę góra czy dół
w rozkołysaniu - jak rozpoznać

Wieśniak M
1 january 2012 at 13:32

:)))patrzę na resztki szampana.I wiesz co?- wypiję Twoje zdrowie:)))

report

Alutka P
1 january 2012 at 13:33

dziękuję - bardzo się przyda

report

Istar
1 january 2012 at 13:34

skoro tak to i ja się przyłączę :)

report

Alutka P
1 january 2012 at 13:39

dziękuję Marzenko - bardzo - i zrobi się niezła impreza - ja i tak nie mogę spać - z toastami gorzej - ale dam radę - wyobraźnię posiadam ;)

report

ike
1 january 2012 at 15:36

śpij, Alutko, śpij spokojnie i na wstrętne przedmioty w rodzaju męskim nie patrz nawet; może to one sen odbierają ? i przestań się kołysać, stań twardo na ziemi :) hey

report

Alutka P
1 january 2012 at 16:03

chyba nawet po wodzie - twardo:) buziaki wielkie - hey

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register