bliższy od koszuli na piersi
pod skórą lęgną się drobne fale
jeszcze chwila a dobiegnę końca
lessowych wzgórz rdzawa czerwień
w powietrzu unosi zapach słońca
w podziemnych korytarzach wąski przesmyk
przez który ciężko dyszy pełzający ogień
podtrzymujesz w mojej głowie gładki sen
wiotkich rąk wierzby chimeryczny taniec
zakurzonych marzeń jeszcze nie odstąpię
pokoju z widokiem na lipę i burego kota
przy piecu mruczenia doświadczam
błysku światła które oślepia w zaułku
liczę na siebie ojcze – tak nauczałeś
posłusznie używam pascaliny
żeby nie wątpić dodaję nasze różnice
jesteś niesamowita
report
tak
report
Istar - to znaczy odbiegam od normy;) - dzięki ;)
report
Kajus - tak?
report
tak
report
zdecydowanie odbiegasz od normy :)
report
i dobrze ... normo :)))
report
Od Normy Rae?
report
:)))) tak odbiegasz;))
report
Jarku z Tobą w bawełnie ;):):) a - Norma Webster - buź
report
zakręcone ale bardzo fajnie czytało się i wyobrażało ;)
report
Lady my lady ;) o coś napisałam - ale Ty mnie akceptujesz - taką zwariowaną (troszkę;)
report
Bazyliszku - w tym towarzystwie nie wiadomo gdzie mieszka norma:)
report
hosso - wyobraźnia to podstawa - chociaż śmiem twierdzić, że czasami przekleństwo ;) buź serdeczny
report
yhm, buź tyż:)
report
tyż;)
report
no no, nieźle :)
report
drobnico moja ulubiona - dzięki serdeczne
report