22 august 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

nieubłaganie

nadchodzi ten moment
kiedy słońce krztusi się resztkami światła
czerwone od wysiłku
palce chwytają ostatnie węgle
żarzy sie powietrze gorące i suche
młotem kowala wystukany rytm


układam ciężkie ciało
od stóp do głów stare
czeka

Jarosław Jabrzemski
22 august 2011 at 23:35

Ostatni: "oczekuje". A żeby jeszcze dalej odbiec od Różewicza: "czeka".

report

Wieśniak M
23 august 2011 at 07:04

umierają słońca na tapczanie przed telewizorem...

report

An - Anna Awsiukiewicz
23 august 2011 at 07:47

Podoba mi się:)

report

Istar
23 august 2011 at 09:21

Alutko, zatrzymałaś mnie :)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
23 august 2011 at 10:22

*się. też miewam takie stany świadomości. niepokój i oczekiwanie *uj wie na co. bliska samozapłonu - wewnętrznie doświadczam przedsionka piekła na ziemi. dobry wiersz, mAlutka.

report

Alutka P
23 august 2011 at 16:38

Jarku - gotowe

report

Alutka P
23 august 2011 at 16:39

WM - bez telewizora

report

Alutka P
23 august 2011 at 16:39

An - dziękuję

report

Alutka P
23 august 2011 at 16:40

Istar - odpocznij chwilkę :)

report

Alutka P
23 august 2011 at 16:40

Kaś - buź

report

Miladora
24 august 2011 at 00:18

No to nieubłaganie - "sie" - się. ;) Czasem serce bije rytmem kowalskiego młota i równie silnie, i ciężko... Buziak, Alutka. :)

report

Alutka P
25 august 2011 at 15:57

wtedy po kardiologa można sięgnąć ;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register