28 november 2011

poetry

Jarosław Baprawski
Jarosław Baprawski

Pijacka kołysanka budzikiem dla obywatela

w ciemnej nocy
wilgotnej ulicy
oślizły bruk
oplutym językiem
liże podeszwy
wysadzonych z siodła
tradycjonalistów

rozkołysane tułowia
niesione promilami
gasną w bladych
światłach latarni
na oddechach
parujących wódą

w rozcinanym zębami neonów
obrazie śmierdzącego miasta
zimny pisk szczurów
szelesci prutą folią
populistycznych czipsów

ze śmietników plugawego życia
histerycznym odruchem
pukają do okien
słowa piosenek

dupy moje dupy
dupy i dupeczki
śpijcie kurwa łachmany
pedalskie
dziady wy
polewaj nie pytaj
my Polacy

Laura Calvados
28 november 2011 at 17:07

masz szczęście, nienawidzę ChB

report

Jarosław Baprawski
28 november 2011 at 17:16

...ja uwielbiam...ale fajnie że zajrzałaś:)...żółwik:)

report

An - Anna Awsiukiewicz
28 november 2011 at 17:38

Uśmiecham się, pomimo:)

report

Konrad Redus
29 november 2011 at 09:52

ChB?; świetny wiersz, stolica jak malowana

report

Jarosław Baprawski
29 november 2011 at 13:03

...ChB..:)Bukowski:)

report

Konrad Redus
29 november 2011 at 21:37

nie znam tego pana

report

Darek i Mania
29 november 2011 at 22:18

rozumiem że ostatnia zwrotka oddaje zachwyt nad przebojem wszechczasów - taka szara rzeczywistość -dokument jakich wiele

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register