6 february 2014

poetry

Drwal
Drwal

Powidoki

popatrzcie jak mi szybko przeszło
kieszenie pełne rąk i Sowizdrzała mina
nos z kwinty w niebo
 
niebywałe jaka to siła
zima topnieje strach
odwaga śmiechem
przeciąga się i wyłazi ze skorupki
kwili  wiosennie
nie pyskuj za dnia
 
zlazł z haka Janosik
nie dla was
dla siebie
 
jak ja kocham wydychać
do płuc zassane  brzemię

Istar
6 february 2014 at 06:40

z Janosikiem, nie przypadło mi do gustu, to jest fajne: jak ja kocham wydychać/ do płuc zassane brzemię. całość pozostawia wrażenie, dlatego pozwalam sobie skomentować. fajnie Drwalu, z powodów przez które powstał, fajnie :)

report

Drwal
6 february 2014 at 19:43

bo pewnie widzisz go w Perepeczce, a to przecie zbój był i jeśli wymykał się śmierci, to dla egoizmu. Ten egoizm daje wydychać by żyć. Dziękuję za rozumienie

report

Magdala
6 february 2014 at 06:57

Napisałam piękny wierszyk powitalny, ale mi zwaliło net. niech to szlag trafi! nie odtworzę :( to w skrócie: Witam Cię i siedź tu i nie ruszaj się!! :*

report

Drwal
6 february 2014 at 19:45

ten bezruch, gorszy od, ale posiedzę, bo mi dobrze się tu wdycha

report

Magdala
6 february 2014 at 19:49

tak. ten tak. :) ale ja metaforycznie. przecież wiesz. metafora proza-iczna :D

report

An - Anna Awsiukiewicz
6 february 2014 at 07:15

wydychaj ile się da i wdychaj nowe... fajne.

report

Drwal
6 february 2014 at 19:49

stare też ma we wdechu swój drapieżny zadzior doświadczenia

report

Eva T.
6 february 2014 at 12:21

nie rozumiem tego z Janosikiem...ale nie bede pyskowac i witam Cie serdecznie, Drwalu :)

report

Drwal
6 february 2014 at 19:58

(jak pod komentarzem Istar) widzę Janosika ( i siebie) atawistycznie uzależnionych chęcią życia po swojemu

report

Magdala
6 february 2014 at 20:04

ale problem z Janosikiem polega, jak mniemam, w niepamięci jego śmierci. Janosik bowiem zawisł na haku i zszedł był śmiercią marną. :( a Tyś z haka zwiał! jak zwał tak zwał :))))))))

report

Drwal
6 february 2014 at 20:19

legynda taka niesie, że się był zbiesił i dał drapaka z haka do dziś po górach łazi i wiersze pisze ,....tak se marze

report

Magdala
6 february 2014 at 20:21

:D i te marzenia Ciem podniosły z łoża boleści/niech żyją marzenia!/z marzeń bierom siem wiersze :))))

report

Drwal
6 february 2014 at 20:25

ino za to nie da się żyć, i wydać za życia :)

report

Magdala
6 february 2014 at 20:26

ano nie da. jak się nie da, komu trzeba, to się nie da :(

report

Drwal
6 february 2014 at 20:31

a wiesz komu trzeba ? bo bieda jak wiesz i nie wiesz, może Boże!!!! się gdzieś użebrze

report

Magdala
6 february 2014 at 20:35

nie wiem i nie chcę wiedzieć. dobranoc.

report

Aśćka
6 february 2014 at 20:02

Jedno jest pewne, w wierszu czuję : Życie.

report

Drwal
6 february 2014 at 20:14

i tak ma być, żyć

report

deRuda
6 february 2014 at 20:05

wydychać i wdychać, rytm powietrzny, co unosi :) ech góry nasze góry :)

report

Drwal
6 february 2014 at 20:21

i biusty falują miarowo, i są ozdobą wdechowo- wydechową

report

deRuda
6 february 2014 at 20:30

;)))

report

Maryla Stelmach
6 february 2014 at 23:15

oddech pełna piersią, przy tych słowach można odpocząć.! pozdrawiam.

report

Drwal
7 february 2014 at 16:54

spirometr wykaże ponadnormatywne zużycie tlenu i nadmierne wydzielanie dwutlenku węglą, to my tworzymy dziury ozonowe, póki się da oddychać - jakie to fajne - prawda ?

report

zuzanna809
8 february 2014 at 19:52

nosowi lepiej w niebie...")

report

Drwal
8 february 2014 at 22:42

i tam, jak wszystkie ważne rzeczy należy je trzymać

report

turkus
8 february 2014 at 20:01

Drwalu, myślę sobie że wydycha się Z płuc? :)

report

Drwal
8 february 2014 at 22:55

to było by uzasadnione gdybym pytał ; " jak wydychać" ? jak ja kocham wydychać z płuc zassane brzemię a ja pytam; "co kocham wydychać" ? do płuc ( uprzednio) zassane brzemię "jak ja kocham"- to celowo użyty kolokwializm, którym chciałem podkreślić infantylne szczęście z umiejętności pozbywania się "brzemienia", ciężaru.

report

turkus
8 february 2014 at 23:02

o Ty przewrotny ;) :)))

report

doremi
8 february 2014 at 22:57

dobrze, że upłynniłeś brzemię i wracasz z uśmiechem Drwalu :)

report

Drwal
22 february 2014 at 20:16

i mnie to niebywale cieszy, powiem infantylnie, ale i z pewną konstatacją doznanej lekcji pokory ( czytaj pod prozą) :)

report

doremi
8 february 2014 at 23:06

mhm :)

report

Bogna Kurpiel
22 february 2014 at 20:29

Świetny wiersz a puenta super!! Miło Cię widzieć w tak wyśmienitej formie ( pisarskiej) Dobrego Drwalu:)))

report

Drwal
22 february 2014 at 20:32

Bo pisany pokorą ( czytaj pod prozą jeśli zechcesz )

report

Bogna Kurpiel
22 february 2014 at 20:38

Czytałam Drwalu:)) Pokora to czasem dobra rzecz ale nie wszystkim jest dana a szkoda. Być może ludzie byliby lepsi dla innych i siebie. Nie wszyscy jednak nauczą się tej lekcji. Dobrego jeszcze raz Drwalu:))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register