4 august 2012

poetry

Drwal
Drwal

Poprzednia

marzenia prawie nierealnie
wiarą przepchane w spełnienie
wymuszone pracy cierpieniem
nakarmione jesienią
 
kieszenie pełne jarzębiny
czerwienią soku
krwawiły
duszne roznegliżowane lato
oplotły ponownie mgły
snując opary tęsknot
wspominając
jak radośnie zliściła się śmiechem
jesień i ty

Magdala
4 august 2012 at 22:34

pisałam komentarz, ale wywaliło. trudno. dziękuję za podpięcie do mojego wiersza. ściskam upalnie z piekła warszawskiego. :)

report

Drwal
5 august 2012 at 09:09

atmosferę taką tam macie, że duszno. Może czas przewietrzyć stolyce. Zapraszamy na prowincję bez zaduchu i równie lyrycznie

report

ApisTaur
5 august 2012 at 06:42

nierealne* i będzie dobrze

report

Drwal
5 august 2012 at 07:23

dziękuję... już

report

ratienka
21 august 2012 at 20:05

Pozdrawiam Drwalu :)

report

Drwal
21 august 2012 at 20:15

Dziękuję za zaglądanie do starszych

report

ratienka
21 august 2012 at 20:30

Często zaglądam, choć może nie wiesz, "staruszku" ;)

report

doremi
21 august 2012 at 20:38

jak tu ciepło :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register